Przyszłość w kontenerach

Marcin Bołtryk
24-09-2009, 05:51

Operatorzy logistyczni coraz chętniej zerkają na drobnicowe przewozy morskie. Dlaczego? Bo to przyszłość.

W ciągu ostatnich kilku lat wyraźnie wzrosła liczba przewozów drobnicy kontenerowej określanej skrótem LCL (less than container load). Wpływa na to ogólna sytuacja ekonomiczna w kraju i na świecie.

— Drobnica kontenerowa jest rozwiązaniem częściej stosowanym w trudnych czasach. Wykorzystanie serwisu LCL daje importerom możliwość utrzymania ciągłych dostaw, przy jednoczesnym zmniejszeniu jednostkowych partii transportowych. Oznacza to, że ich klient nie musi sprowadzać całego kontenera, może sprowadzać tylko tyle towaru, ile potrzebuje, szczególnie gdy operator zapewnia mu możliwość częstych i regularnych dostaw. Takie rozwiązanie zaś pozwala uzyskać oszczędności i zmniejsza ryzyko biznesowe — brak przeładunków skraca czas dostawy, ogranicza możliwość uszkodzenia towaru, a także obniża koszty jego obsługi w całym łańcuchu dostaw — opowiada Piotr Kozłowski, dyrektor Frachtu Oceanicznego i Lotniczego Schenker.

Prognozy sprzed kryzysu zakładały około 10-procentowy wzrost obrotów w kontenerowym frachcie morskim w ciągu najbliższych 5 lat.

Motorami tego wzrostu miały być globalizacja oraz wzrost rozwijających się gospodarek Europy Wschodniej i Azji. Kryzys zachwiał tym trendem, jednak gospodarcza geografia świata nie zmieniła się. Azja z Chinami na czele stały się globalnym zakładem produkcyjnym, a Europa Wschodnia staje się globalnym centrum usług, również tych związanych z przetwarzaniem materiałów.

Więcej w czwartkowym PB

W ciągu ostatnich kilku lat wyraźnie wzrosła liczba przewozów drobnicy kontenerowej określanej skrótem LCL (less than container load). Wpływa na to ogólna sytuacja ekonomiczna w kraju i na świecie.

— Drobnica kontenerowa jest rozwiązaniem częściej stosowanym w trudnych czasach. Wykorzystanie serwisu LCL daje importerom możliwość utrzymania ciągłych dostaw, przy jednoczesnym zmniejszeniu jednostkowych partii transportowych. Oznacza to, że ich klient nie musi sprowadzać całego kontenera, może sprowadzać tylko tyle towaru, ile potrzebuje, szczególnie gdy operator zapewnia mu możliwość częstych i regularnych dostaw. Takie rozwiązanie zaś pozwala uzyskać oszczędności i zmniejsza ryzyko biznesowe — brak przeładunków skraca czas dostawy, ogranicza możliwość uszkodzenia towaru, a także obniża koszty jego obsługi w całym łańcuchu dostaw — opowiada Piotr Kozłowski, dyrektor Frachtu Oceanicznego i Lotniczego Schenker.

Prognozy sprzed kryzysu zakładały około 10-procentowy wzrost obrotów w kontenerowym frachcie morskim w ciągu najbliższych 5 lat.

Motorami tego wzrostu miały być globalizacja oraz wzrost rozwijających się gospodarek Europy Wschodniej i Azji. Kryzys zachwiał tym trendem, jednak gospodarcza geografia świata nie zmieniła się. Azja z Chinami na czele stały się globalnym zakładem produkcyjnym, a Europa Wschodnia staje się globalnym centrum usług, również tych związanych z przetwarzaniem materiałów.

Więcej w czwartkowym PB

W ciągu ostatnich kilku lat wyraźnie wzrosła liczba przewozów drobnicy kontenerowej określanej skrótem LCL (less than container load). Wpływa na to ogólna sytuacja ekonomiczna w kraju i na świecie.

— Drobnica kontenerowa jest rozwiązaniem częściej stosowanym w trudnych czasach. Wykorzystanie serwisu LCL daje importerom możliwość utrzymania ciągłych dostaw, przy jednoczesnym zmniejszeniu jednostkowych partii transportowych. Oznacza to, że ich klient nie musi sprowadzać całego kontenera, może sprowadzać tylko tyle towaru, ile potrzebuje, szczególnie gdy operator zapewnia mu możliwość częstych i regularnych dostaw. Takie rozwiązanie zaś pozwala uzyskać oszczędności i zmniejsza ryzyko biznesowe — brak przeładunków skraca czas dostawy, ogranicza możliwość uszkodzenia towaru, a także obniża koszty jego obsługi w całym łańcuchu dostaw — opowiada Piotr Kozłowski, dyrektor Frachtu Oceanicznego i Lotniczego Schenker.

Prognozy sprzed kryzysu zakładały około 10-procentowy wzrost obrotów w kontenerowym frachcie morskim w ciągu najbliższych 5 lat.

Motorami tego wzrostu miały być globalizacja oraz wzrost rozwijających się gospodarek Europy Wschodniej i Azji. Kryzys zachwiał tym trendem, jednak gospodarcza geografia świata nie zmieniła się. Azja z Chinami na czele stały się globalnym zakładem produkcyjnym, a Europa Wschodnia staje się globalnym centrum usług, również tych związanych z przetwarzaniem materiałów.

Więcej w czwartkowym PB

W ciągu ostatnich kilku lat wyraźnie wzrosła liczba przewozów drobnicy kontenerowej określanej skrótem LCL (less than container load). Wpływa na to ogólna sytuacja ekonomiczna w kraju i na świecie.

— Drobnica kontenerowa jest rozwiązaniem częściej stosowanym w trudnych czasach. Wykorzystanie serwisu LCL daje importerom możliwość utrzymania ciągłych dostaw, przy jednoczesnym zmniejszeniu jednostkowych partii transportowych. Oznacza to, że ich klient nie musi sprowadzać całego kontenera, może sprowadzać tylko tyle towaru, ile potrzebuje, szczególnie gdy operator zapewnia mu możliwość częstych i regularnych dostaw. Takie rozwiązanie zaś pozwala uzyskać oszczędności i zmniejsza ryzyko biznesowe — brak przeładunków skraca czas dostawy, ogranicza możliwość uszkodzenia towaru, a także obniża koszty jego obsługi w całym łańcuchu dostaw — opowiada Piotr Kozłowski, dyrektor Frachtu Oceanicznego i Lotniczego Schenker.

Prognozy sprzed kryzysu zakładały około 10-procentowy wzrost obrotów w kontenerowym frachcie morskim w ciągu najbliższych 5 lat.

Motorami tego wzrostu miały być globalizacja oraz wzrost rozwijających się gospodarek Europy Wschodniej i Azji. Kryzys zachwiał tym trendem, jednak gospodarcza geografia świata nie zmieniła się. Azja z Chinami na czele stały się globalnym zakładem produkcyjnym, a Europa Wschodnia staje się globalnym centrum usług, również tych związanych z przetwarzaniem materiałów.

Więcej w czwartkowym PB

W ciągu ostatnich kilku lat wyraźnie wzrosła liczba przewozów drobnicy kontenerowej określanej skrótem LCL (less than container load). Wpływa na to ogólna sytuacja ekonomiczna w kraju i na świecie.

— Drobnica kontenerowa jest rozwiązaniem częściej stosowanym w trudnych czasach. Wykorzystanie serwisu LCL daje importerom możliwość utrzymania ciągłych dostaw, przy jednoczesnym zmniejszeniu jednostkowych partii transportowych. Oznacza to, że ich klient nie musi sprowadzać całego kontenera, może sprowadzać tylko tyle towaru, ile potrzebuje, szczególnie gdy operator zapewnia mu możliwość częstych i regularnych dostaw. Takie rozwiązanie zaś pozwala uzyskać oszczędności i zmniejsza ryzyko biznesowe — brak przeładunków skraca czas dostawy, ogranicza możliwość uszkodzenia towaru, a także obniża koszty jego obsługi w całym łańcuchu dostaw — opowiada Piotr Kozłowski, dyrektor Frachtu Oceanicznego i Lotniczego Schenker.

Prognozy sprzed kryzysu zakładały około 10-procentowy wzrost obrotów w kontenerowym frachcie morskim w ciągu najbliższych 5 lat.

Motorami tego wzrostu miały być globalizacja oraz wzrost rozwijających się gospodarek Europy Wschodniej i Azji. Kryzys zachwiał tym trendem, jednak gospodarcza geografia świata nie zmieniła się. Azja z Chinami na czele stały się globalnym zakładem produkcyjnym, a Europa Wschodnia staje się globalnym centrum usług, również tych związanych z przetwarzaniem materiałów.

Więcej w czwartkowym PB

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Marcin Bołtryk

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Puls Biznesu

Transport i logistyka / Przyszłość w kontenerach