Przyszłość zależy od developerki

Tadeusz Stasiuk
30-11-1998, 00:00

PRZYSZŁOŚĆ NALEŻY DO DEVELOPERKI

Koniec boomu na biurowce powoli wymusza zmiany strategii firm budowlanych

Na warszawskiej GPW notowana jest zaledwie jedna spółka — Echo Investment — koncentrująca się na działalności developerskiej. Wzrost konkurencji na rynku budowlanym powoduje jednak, że coraz więcej firm zaczyna w tzw. developerkę inwestować.

Developer, to zarówno pomysłodawca, jak i wykonawca budowy, począwszy od fazy projektowej, aż do zarządzania budowaną nieruchomością. Wiąże się to ze znacznym ryzykiem i zaangażowaniem większych środków, dlatego nie każda firma budowlana ma zamiar wkraczać na ten nowy i jeszcze mało dojrzały rynek.

Czas zmian

Problemów z rozpoczęciem działalności na polu budowy mieszkań nie miał zapewne Mostostal Export, kojarzony do tej pory z poważnymi kontraktami na budowę obiektów przemysłowych w kraju i za granicą.

Decyzja o zajęciu się działalnością developerską została podjęta w połowie 1997 roku.

— Głód mieszkań w Polsce jest tak ogromny, że popyt stale przewyższa podaż. Pozwala to twierdzić, iż rynek mieszkaniowy nie wyczerpie się szybko. To umożliwia podjęcie długofalowej strategii i zapewnienie sobie stałego dopływu zysków — mówi Andrzej Dobrucki, wiceprezes zarządu Mostostalu Export.

Szczególnie ten ostatni czynnik ma duży wpływ przy podejmowaniu decyzji o rozpoczęciu tego typu inwestycji. Fakt ten potwierdza Wiesław Raczyński, dyrektor ds. ekonomicznych w gdańskim Polnordzie. Spółka do tej pory na zlecenie spółdzielni mieszkaniowych budowała na terenach, które do niej nie należały. Polnord przeprowadził w ostatnich dniach publiczną emisję akcji i stanie się kolejnym developerem notowanym na GPW.

— Developerka pozwoliła zdobyć dużą liczbę zamówień budowlanych bez konieczności startowania w przetargach. Na razie traktujemy ją jako uzupełnienie podstawowej oferty — uważa Wiesław Raczyński.

Rentowność działalności developerskiej jest znacznie wyższa od „zwykłej” działalności budowlanej. Prace budowlane są często rozliczane „po kosztach”, co wymusza konkurencja na rynku budowlano-montażowym. Mimo że podpisywane kontrakty opiewają na miliony złotych, zyski z nich są bardzo niskie.

Nie tylko chęci

Jednak oprócz samych chęci trzeba mieć coś jeszcze do zaoferowania klientom.

— W naszym przypadku jest to image firmy, dzięki któremu podniesiona jest wiarygodność developera — tłumaczy Andrzej Dobrucki z Mostostalu Export.

To właśnie wiarygodność developera wpływa na wybór firmy. Będąc znaną spółką giełdową, Mostostal w krótkim czasie sprzedał wszystkie mieszkania z pierwszej swojej lokalizacji na warszawskim Tarchominie, choć budowę rozpoczęto dopiero na początku roku.

Większość developerów koncentruje swoją działalność jedynie na rynkach lokalnych, bojąc się wyjść na rynek ogólnopolski. Szczególnym powodzeniem cieszą się lokalizacje w Warszawie, Łodzi, Poznaniu i Trójmieście.

Developerka kosztuje — i to sporo. Polski rynek mieszkaniowy jest jednak bardzo specyficzny i wiele budów finansują przyszli lokatorzy. Spółki zastrzegaja, że przynajmniej w pierwszym okresie działalności na tym polu korzystać będą z własnych środków. Dopiero później będą myśleć o korzystaniu z obcego finansowania.

Konieczne decyzje

Prawdopodobnie wiele przedsiębiorstw budowlanych zmuszonych będzie w najbliższych latach rozszerzyć profil działalności o developerkę.

— Przy zmniejszaniu się popytu na budowle stricte biurowe, szansą dla budowlanki są inwestycje w mieszkania na sprzedaż i wynajem — twierdzi Andrzej Piasecki, prezes rady nadzorczej PIA Piasecki, kieleckiej spółki, która prowadzi działalność developerską np. w Warszawie.

Ze spółek, których akcje są lub będą notowane na giełdzie, tego rodzaju działalnością zajmują się między innymi Unibud, Euro Bud Invest oraz Biurosystem.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Tadeusz Stasiuk

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Puls Biznesu

Kariera / Przyszłość zależy od developerki