Psychiatria potrzebuje kroplówki

  • Alina Treptow
opublikowano: 29-09-2016, 22:00

Resort zdrowia wprowadza reformę psychiatrii. Eksperci przestrzegają, że bez dodatkowego wsparcia pozostanie ona na papierze.

Ministerstwo Zdrowia wystawiło receptę na problemy psychiatrii — Narodowy Program Ochrony Zdrowia Psychicznego (NPOZP), który jako projekt rozporządzenia trafił właśnie do konsultacji zewnętrznych. Jednym z jego głównych celów jest zwiększenie roli leczenia środowiskowego, czyli takiego, które odbywa się w domu pacjenta bądź w jego pobliżu. W ramach programu będą też prowadzone kampanie informacyjno-edukacyjne, dotyczące nie tylko samych chorób, ale też respektowania praw osób z zaburzeniami psychicznymi. W odróżnieniu od poprzedniej edycji programu, w nową będzie zaangażowana większa liczba instytucji. NPOZP będzie realizowany nie tylko przez rząd, ale także przez Narodowy Fundusz Zdrowia i samorządy. Te ostatnie są zaskoczone swoim obowiązkowym udziałem w programie.

Państwo traktuje psychiatrię po macoszemu, a choroba zbiera żniwo – nie tylko społeczne. Z powodu spadku produktywności polska gospodarka traci rocznie nawet 2,6 mld zł
Fotolia

— Z jednej strony, w projekcie zapisany jest zerowy wpływ ustawy na samorządy. Z drugiej strony, w tym samym dokumencie czytamy, że to właśnie samorządy będą odpowiedzialne za tworzenie Centrów Zdrowia Psychicznego [ośrodki, które będą odpowiedzialne za leczenie, również środowiskowe, w swoim regionie — red.]. Nie jestem przeciwnikiem udziału samorządów w realizacji programu, ale dobrowolnie i w ramach swoich możliwości finansowych — zastrzega Marek Wójcik, ekspert ds. zdrowia w Związku Powiatów Polskich.

Ekspert zwrócił uwagę na jeszcze jeden aspekt. Z opublikowanegoprojektu wynika, że ogólne oddziały psychiatryczne, znajdujące się w szpitalach podległych samorządom wojewódzkim, mają zostać przeniesione do szpitali wieloprofilowych działających w powiatach. — Jestem przerażony tą propozycją, ponieważ może być zagrożeniem dla monospecjalistycznych szpitali psychiatrycznych. Natomiast szpitale powiatowe, które miałyby przejąć te oddziały, są kompletnie na to nieprzygotowane — alarmuje Marek Wójcik.

Eksperci są sceptyczni jeszcze z jednego powodu. Na realizację programu w latach 2016-20 ma popłynąć łącznie 57 mln zł. Bartosz Łoza, kierownik Kliniki Psychiatrii Warszawskiego Uniwersytetu Medycznego, przypomina, że pierwszy program zdrowia psychicznego pozostał tylko na papierze. Powód? Brak finansowania.

— A taki budżet na pięć lat funkcjonowania to pewność, że nowy program powtórzy losy starego. Powiedzmy sobie szczerze, psychiatria jest w zapaści, ponieważ finansowanie jest za małe. Już dzisiaj brakuje około 1 mld zł, a potrzeby, a tym samym koszty, będą jeszcze rosły. Nie można też zapomnieć o infrastrukturze, która wymaga dużych inwestycji. Tak naprawdę wystarczyłoby zwiększyć wyceny świadczeń medycznych na tyle, by pokrywały koszty nie tylko leczenia, ale również potrzebnych inwestycji — proponuje Bartosz Łoza.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Alina Treptow

Polecane