Jeszcze kilka lat temu wellbeing kojarzył się głównie z benefitem pracowniczym lub modą na rozwój osobisty. Dziś coraz częściej staje się odpowiedzią na realny problem społeczny i biznesowy. Przebodźcowanie, permanentna dostępność, nadmiar informacji i funkcjonowanie pod presją sprawiają, że ludzie coraz częściej działają automatycznie, bez chwili na zatrzymanie i świadomą reakcję.
- Ludzie funkcjonują dziś na pustym baku. Są zmęczeni, przebodźcowani i często nawet nie zauważają, że działają już wyłącznie w trybie reakcji - mówi Laura Mnich, psycholożka, mediatorka, radczyni prawna i pomysłodawczyni aplikacji Moja Ohana.
Jak podkreśla, problem coraz mocniej widoczny jest nie tylko w życiu prywatnym, ale również zawodowym. Napięcie przenosi się do pracy, relacji i komunikacji. Pojawiają się trudności z koncentracją, impulsywne reakcje oraz problemy z regeneracją. - Człowiek bardzo często nie reaguje dziś świadomie, tylko automatycznie. W stresie nie analizujemy sytuacji spokojnie, lecz działamy według wyuczonych schematów i reakcji. To później wpływa zarówno na relacje prywatne, jak i zawodowe - tłumaczy.
Mechanizm ten coraz częściej dostrzegają także organizacje. Pracodawcy obserwują spadek koncentracji, problemy komunikacyjne, napięcia w zespołach i rosnące zmęczenie pracowników. Wellbeing przestaje być więc dodatkiem wizerunkowym, a zaczyna być elementem realnie wpływającym na efektywność pracy, odporność psychiczną i jakość współpracy.
Jednocześnie klasyczne modele wsparcia psychologicznego stają się dla wielu osób zwyczajnie trudno dostępne. Problem dotyczy szczególnie mniejszych miejscowości, gdzie liczba specjalistów pozostaje ograniczona, a anonimowość często jest iluzją.
- W małych miejscowościach ludzie często nie chcą korzystać z pomocy, bo wszyscy się znają. Dochodzi do tego koszt terapii, czas, dojazdy i codzienne obowiązki. Wiele osób nie potrzebuje od razu wieloletniego procesu terapeutycznego. Często potrzebują po prostu pierwszego wsparcia i narzędzi, które pomogą im się zatrzymać - dodaje Laura Mnich.
- Według niej zmienia się również sposób korzystania ze wsparcia psychologicznego. Coraz więcej osób nie szuka wyłącznie wielomiesięcznej terapii, lecz praktycznych metod możliwych do zastosowania w codziennym funkcjonowaniu. - Ludzie szukają dziś rozwiązań „na teraz”. Czegoś, co mogą uruchomić przed trudną rozmową, po stresującym dniu albo wtedy, kiedy czują przeciążenie. Nie chcą kolejnej teorii. Potrzebują praktyki - podkreśla.
To właśnie w tym miejscu zaczyna rozwijać się nowy segment technologii psychoedukacyjnych. Ich rolą nie jest diagnozowanie czy zastępowanie specjalistów, lecz wspieranie codziennego funkcjonowania użytkownika. Coraz większą popularność zdobywają rozwiązania oferujące krótkie techniki oddechowe, pracę z emocjami, analizę schematów zachowań czy narzędzia pomagające regulować napięcie w sytuacjach stresowych.
W projektach takich jak Moja Ohana użytkownik może korzystać m.in. z krótkich technik wspierających redukcję napięcia, analiz wzorców reakcji czy rozwiązań określanych jako „psychologiczna apteczka”, czyli zestawu prostych praktyk możliwych do uruchomienia w konkretnym momencie stresu lub przeciążenia.
Coraz częściej wykorzystywane są również elementy neuropsychologii oraz wiedza dotycząca działania autonomicznego układu nerwowego. Proste techniki oddechowe czy krótkie ćwiczenia regulujące napięcie przestają być traktowane jako „miękkie” dodatki, a zaczynają funkcjonować jako konkretne narzędzia wspierające koncentrację, komunikację i odporność emocjonalną. - W stresie człowiek ma ograniczony dostęp do kreatywnego myślenia i spokojnej analizy sytuacji. Dlatego najpierw trzeba obniżyć napięcie organizmu. Dopiero wtedy jesteśmy w stanie podejmować bardziej świadome decyzje - mówi Laura Mnich.
- Jednym z kierunków rozwoju takich aplikacji staje się także analiza automatycznych schematów zachowań i reakcji. To obszar, który coraz częściej łączy psychologię z projektowaniem technologii wspierających codzienne funkcjonowanie użytkownika. - Bardzo często nie zdajemy sobie sprawy, że reagujemy według utrwalonych wzorców. Dopiero kiedy człowiek zaczyna je rozumieć, może świadomie zmieniać sposób komunikacji czy reagowania na stres - podkreśla Laura Mnich.
- Kluczowe staje się tutaj nie tyle samo wykorzystanie technologii, ile sposób jej projektowania. Użytkownik nie chce dziś rozbudowanych platform wymagających wielogodzinnego zaangażowania. Oczekuje prostoty, intuicyjności i szybkiego dostępu do konkretnych rozwiązań. - Technologia powinna upraszczać korzystanie z wiedzy psychologicznej, a nie ją komplikować. Użytkownik nie chce analizować skomplikowanych procesów. Chce intuicyjnego narzędzia, które realnie pomoże mu w codziennym funkcjonowaniu - mówi Bartosz Mnich, architekt IT dla Komisji Europejskiej, ekspert systemów cyfrowych i AI, przedsiębiorca, mediator i współtwórca Mojej Ohany.
Jak podkreśla, coraz większe znaczenie zaczynają mieć projekty human-centered, projektowane wokół realnych potrzeb człowieka, a nie wyłącznie wokół samej technologii.
- Dziś innowacja nie polega już wyłącznie na tworzeniu nowych funkcji. Coraz ważniejsze staje się projektowanie rozwiązań, które człowiek rzeczywiście będzie chciał wykorzystać w codziennym życiu - dodaje Bartosz Mnich.
Nowoczesne aplikacje wellbeingowe coraz częściej wykorzystują wiedzę z zakresu psychologii zachowań, neuropsychologii czy komunikacji interpersonalnej. Innowacyjność takich projektów nie polega więc wyłącznie na technologii, lecz przede wszystkim na praktycznym wykorzystaniu wiedzy psychologicznej i budowaniu rozwiązań odpowiadających na realne problemy współczesnego społeczeństwa. - Największym wyzwaniem nie jest dziś dostęp do informacji, lecz umiejętność regulowania napięcia i świadomego funkcjonowania w świecie nadmiaru bodźców - podsumowuje Laura Mnich.
Wszystko wskazuje na to, że technologie wspierające odporność emocjonalną, regulację stresu i wellbeing będą w najbliższych latach jednym z najszybciej rozwijających się segmentów rynku usług cyfrowych - zarówno w obszarze życia prywatnego, jak i nowoczesnych organizacji.
Małgorzata Kozieł
