Pszczoły nadal w potrzebie

opublikowano: 15-08-2017, 22:00

Najwyższa Izba Kontroli (NIK) poinformowała w czwartkowym raporcie, że w Polsce brakuje kompleksowej strategii wspierania pszczelarstwa.

Izba dodała również, że podejmowane dotychczas działania na rzecz walki z chorobami pszczół i prawidłowego stosowania środków ochrony roślin nie wystarczają. Pszczelarstwo jest nieodłączną częścią rolnictwa, a pszczoły uważane są za czwarty ekonomicznie ważny gatunek zwierząt gospodarczych.

Od ich zapylania uzależnione jest 60 gatunków roślin rolniczych i 140 ogrodniczych. NIK podaje, że ekonomiści szacują dochód, jaki uzyskuje się dzięki zapylaniu przez pszczoły, na 4,1-7,4 mld zł. W okresie objętym kontrolą NIK (1 stycznia 2013 r. — 30 września 2016 r.) liczba rodzin pszczelich wzrosła o 12 proc., pszczelarzy — o blisko 19 proc., a produkcja miodu zwiększyła się prawie o 10 proc.

NIK zauważa, że zwyżki mogły być efektem Krajowego Programu Wsparcia Pszczelarstwa, którego roczny budżet wynosił około 20 mln zł. W kontrolowanym okresie wydatki na wsparcie pszczelarstwa rosły i łącznie wyniosły 105 mln zł, co według izby jest jednak niewystarczające. NIK zauważyła również, że minister „niejednokrotnie wycofywał z rynku środki ochrony roślin, które stanowiły zagrożenie zdrowia i życia pszczół lub odmawiał dopuszczenia takich środków do obrotu”, ale problemem okazuje się objęcie pasiek opieką weterynaryjną.

Z jej ustaleń wynika, że Inspekcja Weterynaryjna nadzór sprawowała jedynie nad zarejestrowanymi pasiekami, które wprowadzały na rynek produkty pszczele. Nie wiadomo natomiast, jak duża ich część pozostaje poza kontrolą weterynaryjną. Okazuje się również, że przeważająca część pszczelarzy nieprawidłowo stosowała leki. Przeznaczenie 1/3 wydatków z Programu Wsparcia Pszczelarstwa na dofinansowanie leków weterynaryjnych minęło się z celem. NIK podczas kontroli przyjrzała się również strukturze wiekowej pszczelarzy.

Chociaż mamy problem w kwestii zmiany pokoleniowej (aż 63,4 proc. pszczelarzy skończyło 50 lat), to Polska i Niemcy, jako jedyne kraje UE w ostatnich latach odnotowały wzrost liczby pszczelarzy i zarejestrowanych rojów.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Patrycja Łuszczyk

Być może zainteresuje Cię też:

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Puls Biznesu

Inne / Pszczoły nadal w potrzebie