PTR zapłaci Daewoo TU nieco ponad 35 mln zł
Po kilkumiesięcznym sporze Polskie Towarzystwo Reasekuracyjne zgodziło się zapłacić ponad 35 mln zł z tytułu reasekuracji polis komunikacyjnych towarzystwu ubezpieczeniowemu Daewoo TU. Odzyskanie należności ma ułatwić koreańskiemu towarzystwu pozyskanie inwestora strategicznego.
Spór miedzy Daewoo TU a Polskim Towarzystwem Reasekuracyjnym dotyczył rozliczenia umowy reasekuracyjnej polis komunikacyjnych zawartej pod koniec 1998 roku. Sprawa wyszła na jaw w maju, kiedy Państwowy Urząd Nadzoru Ubezpieczeń wprowadził do borykającego się z problemami finansowymi Daewoo TU komisarza. Nowy zarząd znacznie energiczniej od poprzednich władz zaczął domagać się pieniędzy od PTR. Wartość roszczeń sięgnęła 56 mln zł. PTR nie oddawał pieniędzy i argumentował, że umowa o reasekuracji jest nieważna, ponieważ koreańskie towarzystwo zaniżało ceny pakietów ubezpieczeń dla nowych aut powiązanego z nim kapitałowo koncernu.
Ani Grzegorz Dworak, prezes Daewoo TU, ani Krzysztof Jarmuszczak, kierujący PTR-em nie chcieli ujawnić, ile dokładnie pieniędzy przekaże reasekurator. Wiadomo tylko, że jeszcze w sierpniu PTR wpłaci na konto Daewoo TU dwie raty po blisko 15 mln zł.
— Poziom tej umowy bardzo nas satysfakcjonuje — stwierdził jednak Grzegorz Dworak.
Biorąc pod uwagę, że w ciągu kilku miesięcy mają zostać rozliczone bieżące należności można uznać, że umowa, którą zawarły strony przed sądem polubownym opiewa na co najmniej 35 mln zł.
Łatwiej o inwestora
Zdaniem Grzegorza Dworaka, podpisanie umowy z PTR-em ułatwi wprowadzenie do Daewoo TU inwestora strategicznego.
— Do końca sierpnia Polskie Konsorcjum Finansowe ma czas na wejście kapitałowe do towarzystwa. Liczymy, że wywiąże się z terminu. Równolegle prowadzimy jednak rozmowy z zagranicznym inwestorem branżowym, który w pierwszych dniach września będzie gotowy na objęcie akcji spółki — twierdzi Grzegorz Dworak.
W tej sytuacji zarząd komisaryczny proponuje, żeby na początku września wszyscy zainteresowani inwestorzy usiedli do stołu, połączyli siły i ustalili, jak duże pakiety akcji Daewoo TU obejmą.
Krzysztof Jarmuszczak zapewnia, że PTR posiada środki na spłatę zobowiązań wobec Daewoo TU. Rzeczywiście lokaty spółki pod koniec czerwca 2001 roku sięgały 195 mln zł.
PTR na zakręcie
Mimo uspokajających zapewnień prezesa, wypływ tak dużych środków ze spółki nie odbędzie się jednak bezboleśnie dla przeżywającego trudny okres reasekuratora. Z powodu utraty umowy reasekuracyjnej z Daewoo TU, wycofywania się PZU z reasekuracji polis komunikacyjnych i osłabienia rynku, od trzech lat spółka traci corocznie około jednej trzeciej części portfela. Na koniec 2000 roku strata PTR wyniosła około 16 mln zł. Choć wynik finansowy był za półrocze 2001 dodatni, akcjonariusze PTR-u (m.in. Skarb Państwa, Bank Handlowy, grupa PZU, Altra Group i BWE) coraz częściej wyrażają wątpliwości co do sensu dalszego istnienia spółki. Pragnący zachować anonimowość jeden z akcjonariuszy spółki twierdzi, że zarząd PTR ma już niewiele czasu na przekonanie właścicieli o perspektywach rozwoju towarzystwa.
— Mamy strategię i przedstawiliśmy ją niedawno akcjonariuszom. Jej najważniejszą częścią jest utrzymanie pozycji na polskim rynku, realizowanie średniookresowych inwestycji kapitałowych na Wschodzie i uzyskiwanie tam składki reasekuracyjnej — uspokaja Krzysztof Jarmuszczak.
Miesiąc temu polski reasekurator sprzedał pakiet około 80 proc. akcji litewskiego towarzystwa Preventa. Na transakcji z niemieckim towarzystwem Alte-Leipziger Europa PTR zarobił 1,5 mln dolarów (około 6,3 mln zł). W drugiej połowie września odbędzie się WZA spółki, które wybierze zarząd.