Publiczno-prywatne drogi wojewódzkie

opublikowano: 10-05-2013, 00:00

Samorząd szuka partnera, który wyremontuje 270 km dróg i będzie nimi zarządzał przez 25-30 lat. Jeśli projekt wypali, otworzy rynek wart miliardy

Drogowe inwestycje w modelu publiczno-prywatnego partnerstwa do tej pory w Polsce szły jak po grudzie. Po latach dyskusji i sporów, w tym modelu udało się zbudować jedynie trasy A1 Gdańsk — Toruń oraz A2 Nowy Tomyśl — Świecko. Do budowy, remontu i utrzymania dróg ramię w ramię z prywatnym partnerem przymierzały się także samorządy, ale ich dotychczasowe plany spaliły na panewce. Teraz z PPP chce zmierzyć się marszałek województwa kujawsko-pomorskiego, a jego pomysł na rynku już budzi wiele pozytywnych reakcji.

Zobacz więcej

NAPIĘTY HARMONOGRAM: Piotr Całbecki, marszałek województwa kujawsko- -pomorskiego, planuje w III kwartale tego roku rozpocząć dialog konkurencyjny z prywatnymi partnerami, by w połowie przyszłego roku z wybranym kandydatem podpisać umowę PPP. [FOT. W. SZABELSKI]

Pilotaż we Włocławku

Samorządowi urzędnicy wysłali do 35 firm zarządzających autostradami albo budujących drogi, memorandum informacyjne, by przetestować rynek. Urząd marszałkowski zarządza 1,73 tys. km dróg, które docelowo planuje przekazać do utrzymania prywatnym partnerom. „Przedmiotem umowy o PPP będzie budowa (…), przebudowa (…) oraz utrzymanie (zimowe i letnie oraz bieżące naprawy) w wybranym pilotażowym regionie. Sieć dróg wojewódzkich została podzielona na sześć rejonów administracyjnych (…), średnio po ok. 300 km. Dla każdego rejonu zostanie wybrany jeden wykonawca, przy czym jako pierwsze przeprowadzone zostanie postępowanie pilotażowe dla rejonu Włocławek” — czytamy w memorandum. Rejon Włocławek obejmuje sieć 270 km dróg, które trzeba będzie dostosować do wymaganych przez samorząd standardów (m.in. pod względem nośności, szerokość drogi, zakresu utrzymania). Prywatny partner będzie zarządzać siecią w rejonie przez 25-30 lat, a samorząd będzie mu płacić tzw. opłatę za dostępność trasy dla kierowców.

— Brzmi imponująco. Obawiam się, czy nie zbyt imponująco. Otrzymaliśmy memorandum i jesteśmy zainteresowani wstępnie projektem, ale moi pracownicy są umówieni z przedstawicielami urzędu, bo mamy wiele pytań dotyczących uszczegółowienia informacji o standardach, w jakich wykonana ma być przebudowa, i standardach, w jakich drogi mają być utrzymywane — mówi Dariusz Blocher, prezes Budimeksu.

Kosztowny projekt

Samorząd nie podaje szacunkowych kosztów przedsięwzięcia. Dopóki nie ma specyfikacjiprzetargowej, „strzelać” nie chcą także potencjalni partnerzy prywatni. PPP związane z przebudową i utrzymaniem 315 km dróg, do którego przymierza się samorząd Dolnego Śląska, oszacowano na 467 mln zł. Znacznie trudniej wycenić natomiast koszty utrzymania sieci przez trzy dekady. Ocena wartości projektu zależy m.in. od tego, jak między stronę publiczną zostaną podzielone różne rodzaje ryzyka. Samorząd kujawsko-pomorski przedstawił w memorandum swoją propozycję, pytając jednocześnie partnerów prywatnych, czy akceptują proponowany podział, a jeśli nie — o przedstawienie własnych propozycji. Urzędnicy zadali prywatnym partnerom 12 pytań, m.in. o to, czy odpowiada im proponowany model wynagrodzenia, jakiego wsparcia oczekują od strony publicznej, jak mogą sfinansować przedsięwzięcie i czy wolą sami budować spółkę czy wspólnie z samorządem.

— Jeśli słyszę, że partner publiczny pyta o właściwy podział ryzyka, to zastanawiam się, czy jestem w Polsce, bo dotychczas często strona publiczna pytała tylko o najniższą cenę, większość rodzajów ryzyka próbując przerzucić na stronę prywatną — mówi Mieczysław Skołożyński, reprezentujący VIA A4, czyli spółkę odpowiedzialną za utrzymanie autostrady Kraków — Katowice.

— Nie mówimy „nie” samorządowemu PPP, ale memorandum z kujawsko-pomorskiego jest bardzo ogólne, więc trudnodziś składać deklarację, czy będziemy zainteresowani projektem — dodaje Emil Wąsacz, prezes Stalexportu Autostrada Małopolska, zarządzającej trasą Kraków — Katowice. Poza województwo nie zamierza wychodzić Autostrada Wielkopolska, koncesjonariusz A2 Konin — Świecko, ale niewykluczone, że samorządowy plan zainteresuje jej udziałowców. Naturalnym kandydatem na prywatnego partnera wydają się firmy związane z Gdańsk Transport Company, koncesjonariuszem A1 Gdańsk — Toruń, bo mają w pobliżu zaplecze techniczne oraz rozpoznany rynek. Jednak ich decyzja także ostatecznie zależy od oczekiwań samorządu.

Właściwa kolej rzeczy

Potencjalni prywatni partnerzy i eksperci chwalą kujawsko-pomorski samorząd za to, że zdecydował się na rynkowy dialog przed ogłoszeniem postępowania.

— Projekt wydaje się ciekawy także dlatego, że wreszcie spójnie określono sieć dróg do przekazania prywatnemu partnerowi. Do tej pory samorządy w PPP próbowały realizować krótkie odcinki dróg i projekty nie spinały się finansowo albo były tak drogie, że samorząd nie akceptował ceny. Władze lokalne próbowały przekazywać w zarządzanie jeden odcinek drogi w obszarze „X”, a drugi oddalony o wiele kilometrów, więc projekt zabijały koszty logistyki — mówi jeden z przedstawicieli firm mających doświadczenie w zarządzaniu drogami. W Polsce dotychczas rozpisano dwa przetargi na drogi samorządowe w PPP. Pierwszy na modernizację i zarządzanie przez 10 lat 12-kilometrową trasą Wrocław — Oborniki Śląskie, drugi na budowę i zarządzanie 9 km w Dąbrowie Górniczej. Oba zakończyły się fiaskiem, bo strony nie mogły porozumieć się ani w sprawie kosztów, ani w sprawie podziału ryzyka.

OKIEM EKSPERTA

Warto ten model stosować

WADIM KURPIAS

partner w kancelarii CMS Cameron McKenna odpowiedzialny za projekty infrastrukturalne

Propozycję samorządu kujawsko-po- morskiego należy ocenić pozytywnie. Do tej pory samorządy w Polsce nie decydowały się przekazywać w zarządzanie tak dużej liczby kilometrów dróg w systemie opłaty za dostępność, a warto ten model stosować, gdyż może zapewniać większe zainteresowanie tego typu projektami ze strony partnerów prywatnych. W Polsce jednak wciąż panuje przekonanie, że jeśli drogą zarządza partner publiczny, to koszt utrzymania sięga „X”, a jeśli partner prywatny, to np. „X plus 50”.

Pamiętajmy jednak, że zwykle wymogi stawiane partnerom prywatnym są wyższe. Tak więc jeśli na drodze zarządzanej przez podmiot publiczny przestaje świecić latarnia, często nie jest szybko naprawiana, a gdy drogę utrzymuje podmiot prywatny i nie naprawi latarni w kilka godzin, dostanie wówczas punkty karne i w rezultacie niższe wynagrodzenia „za dostępność” drogi w z góry określonym standardzie. O tym, czy uda się zrealizować projekt w kujawsko-pomorskim, zdecyduje sprawa standardów utrzymania, jakich będzie wymagać samorząd. Drugą kwestią jest sprawa finansowania. Pytanie brzmi, czy partner prywatny zdoła je zbudować, zachowując rentowność projektu i nie rujnując jednocześnie budżetu samorządu.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Katarzyna Kapczyńska

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu