Punkt dla fiskusa w grze z Centrozapem

Katarzyna Kapczyńska
opublikowano: 2010-11-25 00:00

Sprawa 72 mln zł odszkodowania od fiskusa wraca do Sądu Okręgowego, choć firma liczyła na wygraną.

Sprawa 72 mln zł odszkodowania od fiskusa wraca do Sądu Okręgowego, choć firma liczyła na wygraną.

To jeszcze nie koniec batalii Centrozapu z urzędem skarbowym o podatki sprzed 7 lat. Wczoraj Sąd Apelacyjny w Katowicach, rozpatrujący apelację Prokuratorii Generalnej, postanowił uchylić wyrok pierwszej instancji i skierował sprawę do ponownego rozpatrzenia. Ponownie zajmie się nią Sąd Okręgowy, który już raz przyznał rację Centrozapowi. Giełdowa firma, która dziś inwestuje w przetwórstwo drewna w Komi i energetykę, domaga się od fiskusa 72 mln zł odszkodowania, bo uważa, że przed laty fiskus niesłusznie zmusił ją do zapłacenia podatku.

— Mieliśmy nadzieję, że apelacja zostanie oddalona i już wreszcie wygramy, a tak musimy dalej prowadzić sądowy spór. Mamy remis z fiskusem — ocenia Ireneusz Król, prezes Centrozapu.

W sumie jednak wczorajszy dzień firma może zaliczyć do udanych. Rano Centrozap poinformował o podpisaniu umowy z Dalkią Polska na dostawę w 2011 r. energii elektrycznej. Wartość kontraktu to 91 mln zł. Ireneusz Król zapewnia, że kolejne tego typu informacje pojawią się jeszcze w tym i w przyszłym tygodniu. Na razie jednak nie ujawnia, z jakimi firmami podpisze umowę.

Komunikat o Dalkii wprawił początkowo inwestorów w dobry nastrój. Kurs spółki wzrósł o 5,6 proc., a cena akcji sięgnęła 57 gr. Ale akcje szybko potaniały, a giełda, na wniosek emitenta. zawiesiła notowania. Po opublikowaniu wyroku sądu i uruchomieniu notowań miny inwestorów zrzedły — kurs spadł o 9,26 proc. do 49 gr.