PZL Mielec dostały nowe zamówienia

Cezary Pytlos, Arkadiusz Braumberger
opublikowano: 1999-07-29 00:00

PZL Mielec dostały nowe zamówienia

NIEPEWNA SIŁA PODPISU: Wciąż nie wiadomo, czy wstępne porozumienie ze związkowcami, podpisane przez wiceministra obrony Romualda Szeremietiewa, wystarczy do ponownego rozpoczęcia produkcji Iryd w PZL Mielec. fot. ARC

PZL Mielec, spółka wyodrębniona z likwidowanego WSK, podpisała z lotnictwem Marynarki Wojennej kontrakt na dostawę czterech samolotów typu Bryza. Mieleckie zakłady wyprodukują także dla klientów zagranicznych samoloty Dromader i Skytruck, których budowę sfinansują kredytem z BRE.

Umowa na dostarczenie czterech samolotów Bryza lotnictwu Marynarki Wojennej została podpisana w ubiegły piątek. Przedstawiciele mieleckiej firmy nie podają szczegółów kontraktu, ale wiadomo, że jedna maszyna kosztuje około 20 mln zł. Jeszcze w tym roku pierwszy z nowej partii samolotów ma trafić do odbiorcy. Wcześniej Marynarka Wojenna zdecydowała się na zakup trzech takich maszyn.

— Kontrakt na dostawę Bryz sfinansowany zostanie z budżetu Marynarki Wojennej i Ministerstwa Obrony Narodowej — mówi Janusz Walczak, rzecznik prasowy Marynarki Wojennej RP.

Kontrakt z Marynarką Wojenną mielecki zakład podpisał po otrzymaniu od Głównego Inspektoratu Lotnictwa Cywilnego certyfikatu zezwalającego na produkcję samolotów Bryza, Dromader, Iskierka oraz M-28 Skytruck. Te ostatnie trafią do Wenezueli.

Lepiej na eksport

— Do Ameryki Południowej sprzedamy w sumie16 samolotów M-28 Skytruck. Pierwsze dwa już są testowane przez armię wenezuelską, a obecnie pracujemy nad czterema następnymi egzemplarzami — mówi Daniel Romański, prezes PZL Mielec.

Podobnie jak w przypadku samolotów Bryza, przedstawiciele zakładu w Mielcu nie ujawniają szczegółów. Wiadomo jednak, że na wyprodukowanie drugiej partii samolotów firma otrzymała od BRE kredyt wysokości 6,6 mln USD (około 26,4 mln zł).

— Nie zrezygnujemy też z produkcji rolniczego samolotu Dromader, którym wciąż interesują się odbiorcy z USA — podkreśla Daniel Romański.

Niepewne Irydy

Spółka PZL powstała pod koniec ubiegłego roku na gruzach likwidowanego WSK. Z sukcesją po WSK wiąże się niepewny los kontraktu na szkoleniowo-bojowe Irydy, których zakupu MON zaniechał w ubiegłym roku. Romuald Szeremietiew, wiceminister resortu obrony narodowej, zapewnił jednak na niedawnym spotkaniu ze związkowcami, że do 20 sierpnia sporządzony zostanie aneks do pierwotnej umowy z Mielcem, po podpisaniu którego resort wznowi prace badawcze nad samolotem.

Obecnie w PZL Mielec pracuje 1350 osób, od sierpnia zarząd zakładów zamierza przyjąć do pracy kolejnych 100 pracowników.