Mocarstwowe plany ubezpieczenia gigantów rodzimego przemysłu, wystawienie polis chroniących wart miliardy złotych majątek Polskiej Grupy Energetycznej, LW Bogdanki oraz Polskiej Grupy Górniczej i niecałe 25 mln zł kapitałów zakładowych — tak do ubiegłego tygodnia wyglądała sytuacja w należącym do PZU towarzystwie ubezpieczeń wzajemnych. To już jednak w przyszłość. W piątek TUW PZUW został dokapitalizowany przez właściciela kwotą 300 mln zł.
Gigant objął nowe udziały w towarzystwie i jego kapitały zakładowe zwiększyły się do 325 mln zł.
— Dokapitalizowanie jest konsekwencją dużego zainteresowania oferowanymi przez nas ubezpieczeniami. Wychodząc naprzeciw temu popytowi, PZUW zwiększył swoją siłę kapitałową — mówi Rafał Kiliński, prezes TUW PZUW.
Według niego, dzięki temu w przyszłości zakład, którym kieruje, nie będzie miał problemów ze spełnieniem wymogów kapitałowych. Towarzystwo ubezpieczeń wzajemnych jest głównym orężem PZU w walce o zwiększenie udziałów na polskim rynku.
Firma, która została powołana do życia w ubiegłym roku w celu ubezpieczenia szpitali publicznych, od kilku miesięcy na celowniku ma także spółki, w których udziały ma skarb państwa czy też samorządy. Te wydają rocznie na ubezpieczenia kwotę nawet 1 mld zł. PZU ma ambicję przejąć jak największą część tego tortu. Dwa tygodnie temu gigant informował, że do TUW należy 18 podmiotów, a kolejne 30 złożyło wniosek o przyjęcie.