PZU ocaliło zysk

DI
opublikowano: 2007-07-02 00:00

Sobotnie walne PZU – zgodnie z przewidy-waniami – przebiegło pod dyktando Skarbu Państwa.

Sobotnie walne PZU – zgodnie z przewidy-waniami – przebiegło pod dyktando Skarbu Państwa.

Akcjonariusze największego towarzystwa ubezpieczeniowego skoncentrowali się na dwóch tematach — podziale ubiegłorocznego zysku oraz absolutoriach dla zarządów (obecnego i poprzedniego).

Skarb Państwa postawił na swoim i zdołał przegłosować przesunięcie całego 3,7 mld zł zysku za 2006 r. na kapitał zapasowy. Zarząd PZU tłumaczył to koniecznością restrukturyzacji zagranicznych spółek towarzystwa. Eureko chciało z kolei przeznaczenia połowy zysku na dywidendę, co dałoby Holendrom prawie 527 mln zł na czysto.

Równie wielkie emocje towarzyszyły głosowaniom nad absolutorium dla zarządu. Otrzymały je jedynie obecne władze PZU z Jaromirem Netzlem na czele. Poprzedni zarząd, łącznie z Cezarym Stypułkowskim, byłym prezesem towarzystwa, absolutorium nie dostał. Również nie dostali go dwaj członkowie rady: Ernst Jansen, wiceprezes Eureko, oraz Gerard Van Olphen. Powodem były powracające kontrowersje związane z wyborem audytora dla PZU. To jeszcze bardziej zaogni sytuację w spółce.