PZU przegrało o włos

opublikowano: 01-04-2014, 00:00

PZU wreszcie przebiło się do czołówki rankingu. Do zwycięstwa zabrakło lepszej oceny jakości produktów i usług.

II MIEJSCE

Giganci nie mają łatwo. W 15-letniej historii rankingu Giełdowa Spółka Roku jeszcze nie zdarzyło się, by zwycięzcą została któraś z firm, zaliczanych do tzw. WIG5, czyli pięciu najbardziej płynnych spółek z warszawskiej giełdy (PKO BP, Pekao, PZU, KGHM i PKN Orlen). Reguła potwierdziła się i tym razem, choć PZU do wygranej zabrakło niewiele.

Drugie miejsce to i tak zdecydowanie najlepsza pozycja ubezpieczyciela w historii. Od giełdowego debiutu w 2010 r. najwyższą lokatę — 24. — w rankingu GSR PZU zajęło przed rokiem. Analitycy podwyższyli noty we wszystkich pięciu kategoriach, które składają się na końcowywynik. Najbardziej wzrosła ocena relacji z inwestorami (pod tym względem, zdaniem specjalistów, PZU nie ma sobie równych na GPW) i ocena kompetencji zarządu. Wyraźnie lepiej oceniono też perspektywy rozwoju i sukces w ubiegłym roku, a nieco lepiej — jakość produktów i usług. Właśnie ta relatywnie niska nota nie pozwoliła na wygraną w ogólnym zestawieniu. Specjaliści podkreślają, że największym atutem PZU jest jego zarząd. Na potwierdzenie zwracają uwagę na to, że od debiutu giełdowego znacznie spadły koszty administracyjne firmy. Zarząd jest też nie tylko efektywny, ale również wiarygodny — podkreślają eksperci. I nie zmienia tego nawet brak efektów realizacji strategii w zakresie przejęć i ubezpieczeń zdrowotnych.

— Przegrane przez spółkę postępowanie na sprzedaż Croatia Osiguranje wyglądało mało przejrzyście. Jeśli chodzi o rynek ubezpieczeń medycznych, to wygląda on dziwnie. Jest zdominowany przez firmy medyczne, które sprzedają abonamenty, które są rodzajem quasi-ubezpieczenia. PZU próbowało kupić Lux Med, ale zostało przelicytowane. Nie można zaś oczekiwać, by spółka dokonywała przejęć za wszelką cenę — komentuje Piotr Palenik, analityk ING Securities.

— Podczas gdy część spółek składa obietnice na wyrost, zamierzenia strategiczne przedstawiane przez PZU są z reguły realizowane — tak było w przypadku restrukturyzacji czy rozpoczętej dystrybucji kapitału nadwyżkowego. Zarząd jest też otwarty na dialog z rynkiem, co również nie jest regułą — opisuje Kamil Stolarski, analityk BM BESI.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Kamil Kosiński

Być może zainteresuje Cię też:

Polecane