PZU wyrzuciło Asseco Poland za burtę

Nowe serce IT majątkowego giganta stworzy amerykański Guidewire i Ernst & Young. Za ponad 300 mln zł

Sporą niespodzianką zakończył się przetarg na dostawcę nowego systemu informatycznego dla polskiego giganta ubezpieczeniowego PZU. Robotę i wynagrodzenie za nią sprzed nosa Asseco Poland zgarnęło konsorcjum Guidewire i Ernst & Young. Na kontrakcie zarobi, jako podwykonawca, także Sollers. Nowy system o nazwie Everest ma zastąpić przestarzałego już Insurera.

Jego twórcą był Prokom Software. Kilka lat temu został on wchłonięty przez grupę Asseco. I z tego powodu rzeszowska spółka była przez rynek IT traktowana jako murowany faworyt przetargu. Przeszła przez eliminacje, w których startowało sześć firm informatycznych, i dostała się do ścisłego finału.

Od miesiąca na rynku IT mówiło się, że wszystko jest pozamiatane. Nowy system dla PZU miało zbudować Asseco, mimo że przedstawiło droższą ofertę. Z informacji „Pulsu Biznesu” wynika, że rzeszowski gigant chciał za następcę Insurera około 0,5 mld zł, podczas gdy oferta Guidewire i Ernst & Young opiewała na ponad 300 mln zł.

Zimny prysznic o poranku

Praktycznie do ostatniej chwili Asseco było pewne, że wygra. Szczególnie że prezes firmy — Adam Góral — został zaproszony na spotkanie przez Andrzeja Klesyka, szefa PZU, w piątkowy poranek, o 8 rano, na pół godziny przed konferencję prasową, na której miał zostać ogłoszony zwycięzca przetargu.

Wydawało się, że chodzi o złożenie finalnego podpisu pod umową. Nic bardziej mylnego. Andrzej Klesyk po prostu oświadczył wieloletniemu partnerowi, że kontraktu nie wygrał. Potem zadzwonił do USA, by pogratulować Guidewire.

— Oferta Guidewire okazała się lepsza pod każdym względem — tłumaczy szef PZU.

Czyli także tańsza, mimo że Asseco w ostatniej chwili zeszło z ceny. Wiele wskazuje na to, że cena była jednym z głównych powodów, który zdecydował, że system zbudują Amerykanie, a nie firma z Rzeszowa. Szczególnie że prezes PZU podkreślał, że wbrew obawom analitykówubezpieczyciel nie wyda na niego miliardów złotych, ale setki milionów.

— W porównaniu z rynkiem bankowym system zostanie zbudowany za pięcio-sześciokrotnie mniejszą cenę. Dodatkowo oszczędzimy około 20 proc. na kosztach utrzymania w porównaniu z Insurerem — podkreśla Przemysław Henschke, członek zarządu PZU Życie, który w grupie odpowiada za IT.

Rynek wskazuje także na niechęć PZU do Asseco. To duża bolączka rzeszowskiej firmy, bo klienci, których przejęła od Prokomu, byli nie najlepiej traktowani. A taka zadra na długo pozostaje w pamięci i trudno ją przełamać.

System do gonienia

Nowy system na powstać etapami do 2016 r. Pod koniec przyszłego rozpocznie się migracja klientów masowych. W 2014 r. zostaną do niego dołączone firmy z sektora MSP, a rok później klienci korporacyjni. Przenosiny mają się odbywać przy okazji odnowienia umów, co ma zminimalizować ryzyko popełniania pomyłki.

— Nowy system produktowy wesprze operacje. Będzie stanowił narzędzie on-line dla agentów i pracowników obsługi, pozwoli na łatwe zmiany i dodawanie produktów— mówi Rafał Grodzicki, członek zarządu PZU Życie.

W ten sposób ubezpieczeniowy gigant chce dogonić konkurencję. Obecnie wprowadzenie zmian w produktach majątkowych zajmuje PZU nawet 12 miesięcy, tymczasem standardem rynkowym jest okres o połowę krótszy. Podobnie jest ze zmianami w taryfach. Ich wprowadzenie zabiera PZU 4-6 miesięcy, a konkurencja reaguje na zmiany na rynku nawet w kilka dni.

Wyrzucenie Asseco za burtę nie oznacza, że PZU nie będzie z nim współpracował. Do momentu pełnego uruchomienia Everestu nadal będzie działał Insurer utrzymywany przez rzeszowską firmę. Umowa w tej sprawie już została podpisana, ale Asseco nie poinformowało o niej rynku ze względu na wyraźne życzenie PZU, by zachować ją w tajemnicy.

Z naszych ustaleń wynika, że gigant IT zarobi na niej nieznacznie mniej niż na kontrakcie, który wygasł z końcem 2011. Tamta trzyletnia umowa była warta 110 mln zł. — Asseco był, jest i będzie w PZU. Pozostaje naszym partnerem — podkreślał szef PZU.

Rzeszowska firma nie chce komentować rozstrzygnięcia przetargu.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Mariusz Gawrychowski

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Puls Biznesu

Inne / PZU wyrzuciło Asseco Poland za burtę