Qumak-Sekom chce rosnąć w tempie 40 proc.

Zbigniew Kazimierczak
opublikowano: 16-02-2007, 00:00

Ponad 200 mln zł sprzedaży — to plan firmy IT na ten rok. A miała być stabilizacja obrotów.

Koniunktura sprzyja Qumak-Sekomowi, a to przekłada się na poprawę wyników. Jeszcze niedawno zarząd planował, że po wzroście przychodów w 2006 r. o blisko 43 proc. — do ponad 163 mln zł — obroty ustabilizują się na kilka lat.

— W 2007 r. oczekujemy wzrostu sprzedaży o blisko 30 proc. i przekroczenia 200 mln zł — zapowiada Paweł Jaguś, prezes firmy.

Jeszcze szybciej mają rosnąć zyski — z 4,73 mln zł w 2006 r. do przynajmniej 6,5 mln zł, czyli o 40 proc.

— Szacunki były zbyt ostrożne. Poza tym przybywa nam kontraktów — tłumaczy prezes.

Jeszcze w listopadzie Qumak spodziewał się, że na koniec stycznia będzie miał backlog, czyli wartość prac do wykonania w 2007 r., na poziomie 90 mln zł, a już jest 130 mln zł, choć 16 mln zł to zlecenie przesunięte z 2006 r.

— Dalej będzie lepiej. Kontrakty, które realizujemy, mają długie terminy, a ruszają kolejne — mówi prezes.

Qumak niedawno przymierzał się do wejścia na rynek ukraiński, ale z powodu tamtejszego prawa zrezygnował. Teraz trwają analizy dotyczące możliwości inwestycyjnych w krajach nadbałtyckich. Firma nie wyklucza też nowej emisji akcji, ale jeśli się na nią zdecyduje, to nie w tym roku.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Zbigniew Kazimierczak

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu