Reuters: Polityka Narodowego Banku Polskiego (NBP), której celem jest utrzymanie inflacji pod kontrolą, chroni Polskę przed scenariuszem węgierskim, gdzie bank centralny niespodziewanie podwyższył w piątek stopy procentowe, powiedział minister finasnów Andrzej Raczko.
Duży spadek węgierskiej waluty sprawił, że w piątek węgierski bank centralny zaskoczył rynki finansowe podwyższając główne stopy procentowe - bazową i dwutygodniową depozytów - o 300 punktów bazowych do 12,5 procent. Węgierski bank oprócz celu inflacyjnego dbać musi bowiem również o kurs forinta.
"Sądzę, że jest to (podwyżka stóp) związane z pewnego rodzaju polityką prowadzoną przez bank centralny Węgier, którego celem jest nie tylko inflacja, ale też kurs walutowy" - powiedział Raczko dziennikarzom.
"W przypadku polskiego banku cel jest jasny - cel inflacyjny, a tym samym w żadnym stopniu bank centralny nie uznaje, że polityka kursowa powinna być jego celem. Nie ma możliwości powtórzenie scenariusza węgierskiego w (Polsce). Sądzą, że jest to przestroga dla prób modyfikacj celu polityki pieniężnej" - dodał.
Średniookresowy cel infalcyjny NBP na 2004 rok to 2,5 procent plus/minus jeden punkt procentowy. Ponadto w Polsce, w przeciwieństwie do Węgier obowiązuje płynny kurs walutowy i od momentu wprowadzenia tej zasady NBP nie interweniował na rynku w obronie złotego.
((Autor: Barbara Woźniak; Redagowała: Olga Markiewicz; [email protected]; Reuters Serwis olski, tel. 22 6539700, RM: [email protected]))