Radni się kłócą, Atlas Arena płaci

Emil Górecki
opublikowano: 2013-03-18 00:00

Wszyscy zgadzają się, że obiekt trzeba dotować, choć funkcjonuje dobrze. Polityczne targi trwają, a długi rosną.

Łódzcy radni zablokowali uchwałę o podniesieniu o 6 mln zł kapitału zakładowego Miejskiej Areny Kultury i Sportu (MAKiS), spółki powołanej do zarządzania Atlas Areną. Dzierżawi ona halę, organizuje koncerty i imprezy sportowe i płaci miastu prawie 1 mln zł podatku od nieruchomości oraz czynsz, którego wysokość w zeszłym roku wyniosła prawie 3,2 mln zł netto. W 2012 r. straty spółki wyniosły 4,2 mln zł.

SĄ PIENIĄDZE, NIE MA INWESTYCJI: Małgorzata Skucha, prezes Narodowego Funduszu Ochrony Środowiska i Gospodarki Wodnej, chce w tym roku zasilić firmy 7 mld zł gotówki. Chętnie by wsparła również OZE, ale w tej branży inwestycje stoją. [FOT. WM]
SĄ PIENIĄDZE, NIE MA INWESTYCJI: Małgorzata Skucha, prezes Narodowego Funduszu Ochrony Środowiska i Gospodarki Wodnej, chce w tym roku zasilić firmy 7 mld zł gotówki. Chętnie by wsparła również OZE, ale w tej branży inwestycje stoją. [FOT. WM]
None
None

— Już w biznesplanie zakładano, że będzie ona nierentowna, a straty będzie pokrywał właściciel. Sama Atlas Arena jest dobrze zarządzana, odbywa się w niej dużo imprez, zarabia na codzienne utrzymanie. Podniesienie kapitału dałoby finansową zdolność na przykład do współorganizowania imprez, bo dziś możemy tylko wynająć halę organizatorom — mówi Krzysztof Maciaszczyk, prezes MAKiS.

MAKiS już teraz ma długi wobec ratusza. Odsetki od 2009 r. urosły do ponad 200 tys. zł. Brak wsparcia z ratusza oznacza, że zarząd będzie zmuszony zgłosić wniosek o upadłość. To spory problem, bo arena została zbudowana z unijnej dotacji, co wymaga utrzymania przez pięć lat tzw. trwałości projektu. Podniesienie kapitału MAKiS poprawiłoby płynność i pozwoliło spłacić dług. Niespodziewanie jednak głosami opozycji i części radnych rządzącego w mieście PO uchwała została odrzucona.

— Nie dopatrywałbym się w tym innych przyczyn, jak tylkotargów politycznych. Nikt nie zgłaszał alternatywnego pomysłu na zarządzanie Atlas Areną. Dokapitalizowanie spółki operatorskiej nie rodzi wielkich konsekwencjidla miasta, to jedynie przekładanie pieniędzy z kieszeni do kieszeni. Myślę, że kiedy emocje opadną, uchwała przygotowana przez prezydenta miasta wróci pod głosowanie, pewnie z większą mobilizacją dla radnych — mówi Mateusz Walasek, przewodniczący klubu łódzkich radnych PO. Przeciwnicy tego pomysłu argumentują, że wsparcie miejskiego operatora może mieć znamiona niedozwolonej pomocy publicznej, bo MAKiS wygrał publiczny przetarg na zarządzanie areną, choć kontroferty nie było.

— Miasto dysponuje analizą rzeczoznawców, mówiącą, że czynsz dla operatora Atlas Areny powinien wynosić zero złotych, a nie 3 mln zł jak dziś. Można więc rozwiązać umowę z MAKiS i ogłosić nowy przetarg ze stawką wywoławczą zero złotych. Prawdopodobieństwo, że znów zgłosi się tylko MAKiS, jest bardzo duże — mówi Łukasz Magin, radny z PO. Jeśli spółka dotrwa do końca 2014 r., kiedy nie będą już krępowały jej umowy i obowiązek wynikający z unijnej dotacji, jej prezes chce ją rozwijać.

— Obiekt ma spore rezerwy, jeśli chodzi o koszty. Będziemy mogli je wykorzystać wraz z końcem trwałości projektu. Obecnie musimy zatrudniać więcej osób, niż jest na co dzień p

68 Tyle imprez odbędzie się w tym roku na Atlas Arenie. Pokryją one koszty funkcjonowania spółki.