Radość w Veluksie, złość w Fakro

Bartłomiej Mayer
18-06-2018, 22:00

Bruksela odrzuciła skargę nowosądeckiej spółki na konkurenta, ale nie kończy to trwającej od ponad dekady wojny.

Duński Velux to największy na świecie producent okien dachowych, a założone i kierowane przez prezesa Ryszarda Florka Fakro — wicelider. Polska firma już od 2007 r. toczy spór ze skandynawskim konkurentem, podejrzewając go o stosowanie nieuczciwych praktyk np. sprzedaży towarów poniżej kosztów produkcji, co utrudniło Fakro wejście na zachodnioeuropejskie rynki. Spółka próbowała dochodzić swych racji, a w 2012 r. sprawa trafiła do Komisji Europejskiej. Fakro niewiele tam wskórało.

Zobacz więcej

Fot. Fotolia

— Otrzymaliśmy oficjalne potwierdzenie, że Komisja nie otworzyła postępowania. Odmówiła rozpoczęcia, „korzystając z prawa do ustalania priorytetów” — mówi Anna Korczyk, rzecznik prasowa Fakro.

Jacek Siwiński, prezes Velux Polska, o decyzji KE dowiedział się z mediów, a na oficjalny dokument wciąż czeka. Rozstrzygnięcie przyjął z radością.

— Odrzucenie zarzutów Fakro nastąpiło już po raz drugi. Takiej decyzji spodziewaliśmy się od początku, bo zarzuty są bezpodstawne — zapewnia Jacek Siwiński.

Odmienne nastroje panują w Nowym Sączu. Anna Korczyk mówi, że zakończenie sprawy w tym momencie i w taki sposóbjest dla Fakro zaskoczeniem. Według niej, KE nie przesądziła, czy konkurent nadużywał pozycji dominującej, czy nie, a stwierdziła jedynie, że sprawa ma zbyt niski priorytet i z tego powodu nie będzie się nią zajmować. W piśmie można przeczytać m.in., że Komisja „nie zamierza przeprowadzać szczegółowego postępowania wyjaśniającego w sprawie przedstawionych przez Fakro zarzutów”.

— Nasza sprawa, sprawa polskiej gospodarki, okazała się niewystarczająco priorytetowa dla KE. Z pokorą przyjęlibyśmy każde rozstrzygnięcie merytoryczne, niezależnie od jego treści. Takie rozstrzygnięcie miałoby wartość: pokazywałoby, jakie działania są dozwolone na rynku, a czego konkurent nie może robić. Jednakże rozstrzygnięcie polegające na niepodjęciu sprawy z powodu niskiego priorytetu jest zupełnie bezwartościowe — deklaruje rzeczniczka Fakro. Jacek Siwiński dostrzega jednak pewną wartość: wszystkie kontrole i dane, które zostały przeanalizowane, powodują, że Velux jest teraz jedną z najbardziej prześwietlonych i transparentnych firm na rynku. Wojna będzie trwać dalej.

— Pracujemy nad złożeniem skargi na tę decyzję do Sądu Unii Europejskiej. Dodatkowo Polski Urząd Ochrony Konkurencji i Konsumentów zadeklarował w piśmie do Związku Polskie Okna i Drzwi, że jeżeli Komisja nie otworzy postępowania, sam zajmie się tą sprawą — potwierdza Anna Korczyk. © Ⓟ

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Bartłomiej Mayer

Być może zainteresuje Cię też:

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Puls Biznesu

Inne / Radość w Veluksie, złość w Fakro