Radoskór ruszy od nowa
TRUDNE ROZMOWY: Po długotrwałych negocjacjach udało się wreszcie zwabić Salamandra do Radoskóru — mówi Arkadiusz Krężel, prezes ARP. fot. Borys Skrzynski
W drugiej połowie czerwca ruszy spółka obuwnicza utworzona przez ARP na bazie majątku Radoskóru. Dostawcą surowca i odbiorcą produkcji będzie niemiecki Salamander.
Decyzja o utworzeniu przez Agencję Rozwoju Przemysłu nowej spółki obuwniczej zapadła 26 maja. ARP będzie dzierżawić hale produkcyjne i maszyny Radoskóru, który ogłosił upadłość, nie mogąc spłacić wielomilionowych długów.
— Nowa spółka będzie się nazywać Sal-but, zatrudni 200 pracowników i będzie szyć cholewki dla Salamandra — mówi Arkadiusz Krężel, prezes ARP.
Szefem nowej firmy będzie Marian Grabkowski, wcześniej prodziekan Politechniki Radomskiej.
Zdaniem Jana Kalinowskiego, dyrektora z ARP odpowiedzialnego za tworzenie spółki na bazie majątku Radoskóru, produkcja powinna ruszyć w drugiej połowie czerwca. Koszt poniesiony przez ARP na utworzenie tej firmy szacuje się 500-600 tys. zł.
Syndyk zarządzający Radoskórem próbował wcześniej uzyskać od agencji cenę wielokrotnie wyższą. ARP próbowała więc negocjować z innymi radomskimi fabrykami obuwia. Ostatecznie jednak udało się dojść do porozumienia.
Niemieccy partnerzy zobowiązali się do podpisania wieloletniego kontraktu.
— Wczoraj Salamander przedstawił nam kontrakt trzymiesięczny, w którym zobowiązał się do przedłużenia umowy — mówi Jan Kalinowski.
Dla niemieckiego partnera Sal--but będzie szył 6-7 tys. par butów tygodniowo. Salamandrowi bardzo zależało na szybkim porozumieniu z polskim producentem, ponieważ musiał zlikwidować swój zakład produkujący cholewki w Kosowie.
Salamander zatrudnia około 12 tys. pracowników i współpracowników. Jego roczne obroty wynoszą 2,5-3 mld zł.