Na zamknięciu środowej sesji kurs Radpolu, producenta wyrobów termokurczliwych, spadał o kilka proc. Spółka podała wyniki pierwszego półrocza, w którym wypracowała o 10,5 proc. niższe przychody (63,9 mln zł). Zysk netto co prawda zwiększył się do 6,7 mln zł z 6,6 mln zł r/r, ale za sprawą dodatkowego zysku.
– Po bardzo słabym pierwszym kwartale grupa nadrobiła straty, ale jakość wyników pozostawia wiele do życzenia. Ponad 4 mln zł na poziomie EBIT to zysk nadzwyczajny z tytułu nabycia Finpolu. Gdyby go odliczyć to zysk netto wyniósłby około 2,8 mln zł w II kwartale, co oznacza spadek o 11,5 proc. r/r. Słabsze wyniki to między innymi efekt długiej zimy - w rezultacie jeszcze w kwietniu nie ruszyły prace naziemne związane np. z instalacją rur, w których produkcji specjalizuje się zakład w Rurgazie – mówi Tomasz Rodak, analityk DM BOŚ.
– Pierwsze półrocze było obarczone spowolnieniem gospodarczym i długą zimą. To maj i czerwiec wypracowały wyniki tego okresu. Efektem jednorazowym dla grupy Radpolu było też wstrzymanie na miesiąc produkcji w zakładzie Rurgazu na czas wdrażania nowej linii technologicznej. Obecnie linia już pracuje, a cała spółka będzie od trzeciego kwartału pozytywnie kontrybuowała do zysku grupy – mówi Andrzej Sielski, prezes Radpolu.
Spółka podtrzymuje cel osiągnięcia 300 mln zł przychodów i 10 proc. rentowności netto do 2015 r. Na razie do tego celu zbliżyła firmę ostatnia akwizycja Finpolu.
– Przez najbliższe kilkanaście kwartałów nie planujemy dołączania kolejnych spółek do grupy. Tworzymy centrum zarządzania w Warszawie, by sprawniej obsługiwać duże transakcje i największych klientów – mówi Andrzej Sielski.
Zdaniem analityka, grupa ma lepsze perspektywy na drugie półrocze, w którym może odczuć wzrost przychodów i marż w porcelanie elektrotechnicznej.
– Także niedawno kupiony Finpol dorzuci w drugim półroczu około 25 mln zł przychodów. Według naszych szacunków, ten rok grupa zakończy z 164,4 mln zł przychodów i 14,7 mln zł zysku netto – mówi Tomasz Rodak.Prezes zapewnia, że jest duża kumulacja zamówień i zapytań ofertowych na drugie półrocze.
– Ze względu na warunki atmosferyczne szczyt sezonu przesunął nam się o dwa miesiące, ale obecnie wolumeny sprzedaży są już bardzo satysfakcjonujące. Po zakupie Finpolu sprzedajemy całe systemy ciepłownicze, a ten segment rynku jest bardzo rentowny. Dlatego jestem optymistą jeżeli chodzi o drugie półrocze pod kątem wyników. Teraz skupiamy się na budowie marży – mówi prezes Radpolu.
Spółka stawia też na eksport, który po pierwszym półroczu wyniósł około 15 proc. przychodów grupy, a strategicznie do 2015 r. ma przynosić 30 proc. przychodów.
Radpol zyska w drugim półroczu
Wyniki człuchowskiej grupy nie zachwyciły, ale poprawę ma przynieść drugie półrocze.