Rafał Bauer wraca do Próchnika

opublikowano: 29-11-2012, 00:00

Były szef Vistuli ma plan dla odzieżowej spółki i chce wydać na nią pieniądze. Raz mu się nie udało

Nie wchodzi się dwa razy do tej samej rzeki — chyba że rzeka kusi, a pływak jest bardzo zdeterminowany. Rafał Bauer, kierujący funduszem Black Lion, latem 2009 r. zalecał się do sprzedającego koszule i marynarki Próchnika, by kilka miesięcy później dostać czarną polewkę od zarządu spółki z Krzysztofem Grabowskim na czele. Nie zniechęcił się jednak i po raz drugi próbuje uzyskać wpływ na Próchnika.

Szlifowana koncepcja

Wczorajsze walne spółki powołało do rady nadzorczej Mariusza Omiecińskiego (członka zarządu Black Lion) i Jerzego Krawca (zasiadającego w zarządzie Vistuli i Wólczanki za czasów prezesury Rafała Bauera). Zgodziło się też na emisję do 160 mln warrantów subskrypcyjnych zamiennych na akcje. Były prezes Vistuli i Wólczanki mówi, że głośny konflikt z władzami Próchnika to już historia.

— Stało się to, czego oczekiwałem trzy lata temu — walne uchwaliło emisję warrantów, dzięki którym uda się sfinansować rozwój sieci sprzedaży i marki Próchnik, a w nadzorze spółki pojawili się dwaj nasi przedstawiciele, którzy dobrze znają branżę. Zależy nam na jak największym udziale w akcjonariacie, ale jest jeszcze za wcześnie, by mówić o konkretnych kwotach. Jak dobrze pójdzie, wszystko wyjaśni się w ciągu miesiąca — mówi Rafał Bauer.

Wtedy też menedżer, który w zeszłym tygodniu ustąpił ze stanowiska prezesa Black Lion, ma przedstawić koncepcję rozwoju firmy. Jak podkreśla, szlifował ją „przez trzy ostatnie lata”.

— Nie wykluczam, że mógłbym też zaangażować się w działanie spółki na poziomie zarządu — dodaje Rafał Bauer.

Próchnik nie olśniewa dziś wynikami finansowymi — przez pierwsze trzy kwartały miał 14,65 mln zł przychodów (spadek o 12 proc. r/r), notując 1,3 mln zł straty netto. Spółka, która za Bieruta zaczynała od produkcji płaszczy w Łodzi, teraz prowadzi około 30 salonów z modą męską, a koszule i garnitury produkuje m.in. w Turcji i na Dalekim Wschodzie. Rynek wycenia spółkę na niespełna 26 mln zł.

— W Próchniku od 2009 r. sporo się zmieniło. Przede wszystkim zreorganizowano produkcjęi przeniesiono ją w całości za granicę. Spółka ma teraz zdrowe fundamenty i przyszedł czas, by zająć się stworzeniem zupełnie nowej koncepcji marketingowej, która pozwoli wykorzystać potencjał marki. Także my mamy więcej doświadczeń, po tym, jak zbudowaliśmy od zera Rage Age i pokazaliśmy, że można zrobić coś z niczego — mówi Rafał Bauer.

Salonowy klient

Rage Age — marka stworzona przez Rafała Bauera krótko po pierwszej, nieudanej próbie wejścia do Próchnika — ma siedem sklepów w Polsce i dwa za granicą (Madryt i Mediolan). Celuje w klientów z grubszym portfelem, Próchnik tymczasem ma być bardziej uniwersalny.

— Polska jest specyficznym krajem, jeśli chodzi o branżę odzieżową. Klienci, zwłaszcza mężczyźni, są bardzo przywiązani do konkretnych marek i lojalni, czasem niezależnie od jakości produktów. Taka marka jak Próchnik — poszerzona o kolekcję kobiecą, co jest w planach — może szybko zwiększać udziały w rynku, zwłaszcza jeśli będzie wsparta wiarygodną koncepcją marketingową — mówi Rafał Bauer.

Jedno jest pewne — menedżer nie będzie próbował sił w walce o klienta siedzącego przed komputerem czy smartfonem.

— Na pewno nie będziemy szli w kierunku sprzedaży internetowej. Jestem przeciwnikiem takiego podejścia do handlu odzieżą i Rage Age nigdy nie otworzy e-sklepu. Marka to przede wszystkim relacje z klientem. Te zaś buduje się w salonie, a nie przed ekranem komputera — mówi Rafał Bauer.

OKIEM KONKURENTA

Nie boimy się Próchnika

GRZEGORZ PILCH

prezes Vistuli

Na rynku jest miejsce dla wielu graczy, a Próchnik to znana marka ze sporą historią, więc ma potencjał do rozwoju. Nie sądzę jednak, by mogła zawojować rynek — dziś pozycja Vistuli w segmencie ekskluzywnej mody męskiej jest bardzo silna i nie widzę zagrożenia ze strony Próchnika. Na wprowadzenie nawet najlepszych koncepcji marketingowych potrzeba dużo czasu, a problemem jest też niewielka w porównaniu do nas skala działania.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Marcel Zatoński

Być może zainteresuje Cię też:

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Tematy