Rafineria Gdańska forsuje własny plan

Paweł Janas
opublikowano: 2003-01-30 00:00

Decyzja w sprawie prywatyzacji Rafinerii Gdańskiej nadal nie zapadła — Nafta Polska wciąż analizuje ofertę złożoną przez konsorcjum Rotch Energy-PKN Orlen. Zachęcony tym faktem zarząd rafinerii zaktualizował konkurencyjny program rozwoju spółki.

Rafineria Gdańska (RG), drugi pod względem wielkości producent paliw w Polsce, od kilku miesięcy stara się przekonać Naftę Polskę i Ministerstwo Skarbu Państwa do własnej koncepcji rozwoju i prywatyzacji przedsiębiorstwa. Podstawowe założenia tego programu, przewidujące stworzenie konkurencyjnego wobec PKN Orlen koncernu naftowego (Grupa Lotos), zostały przedstawione jeszcze w październiku 2002 r. Paweł Olechnowicz, prezes RG, i jego współpracownicy, nie spoczęli jednak na laurach. Niedawno przygotowali zaktualizowaną wersję tego programu.

Szefowie RG przekonują decydentów, że dysponuje ona środkami umożliwiającymi finansowanie projektu modernizacji i rozwoju, w tym budowy instalacji zgazowywania ciężkich pozostałości przerobu ropy naftowej (tzw. IGCC).

— Mimo regularnej obsługi zadłużenia sięgającego 600 mln zł, spółka dysponuje blisko 230 mln zł wolnej gotówki, wygenerowanej w 2002 r. — twierdzą władze spółki.

Pieniądze na projekt IGCC (szacowany na 540 mln USD) miałyby też pochodzić z programu offsetowego koncernu Lockheed Martin oraz z kredytów bankowych.

RG w aktualizacji „Alternatywnej ścieżki rozwoju i prywatyzacji” podtrzymuje również plan budowania grupy kapitałowej z udziałem Petrobalticu i rafinerii południowych (Glimar z Gorlic, Jasło i Czechowice). Na bazie aktywów tych firm planuje stworzenie Polskiego Koncernu Olejowego Lotos, który zająłby się produkcją i dystrybucją olejów smarowych. Plany przewidują też współpracę przy produkcji parafin oraz wykorzystanie logistyki paliwowej rafinerii południowych do umocnienia pozycji RG na południu Polski.

— Budowa drugiego obok PKN Orlen koncernu naftowego jest korzystna z punktu widzenia Skarbu Państwa, gdyż stanowi wzmocnienie i ochronę polskich firm sektora naftowego przed europejską konkurencją — czytamy w programie.

PKN Orlen, zmierzający do przejęcia kontroli operacyjnej nad RG, ma w tej kwestii odmienne zdanie.

— Chcemy tworzyć silny podmiot w branży paliwowo-energetycznej i petrochemicznej, którego celem byłoby następnie konsolidowanie sektora w Europie Środkowej. Takie działania są niezbędne, jeśli nie chcemy, aby w najbliższych latach doszło do załamania rynku paliwowego oraz przejęcia firm w regionie przez koncerny zachodnie — mówił niedawno na łamach „PB” Zbigniew Wróbel, prezes PKN Orlen.

Tymczasem Nafta Polska nadal nie podjęła decyzji w sprawie prywatyzacji RG. W grudniu ubiegłego roku ofertę nabycia 75 proc. akcji rafinerii złożyło konsorcjum firm Rotch Energy-PKN Orlen. Maciej Gierej, prezes Nafty Polskiej, zapowiadał, że przed podjęciem decyzji chce dowiedzieć się od Orlenu, jakie miejsce w strategii rozwoju firmy zajmie RG. Pytania w tej sprawie zostały wysłane do Orlenu 7 stycznia.

— Jeszcze nie otrzymaliśmy ostatecznej, pełnej odpowiedzi — informuje Krzysztof Mering, rzecznik prasowy Nafty Polskiej.