Według członka Rady Polityki Pieniężnej – Mariana Nogi – nie ma już miejsca do dalszych obniżek stóp procentowych. W jego opinii wejście przez Polskę do mechanizmu ERMII w tym roku jest już niemożliwe. Realne jest przyjęcie wspólnej europejskiej waluty dopiero w 2014r. Tymczasem Dziennik Polska donosi, że na koniec lipca minister finansów Jacek Rostowski ogłosi, że ze względu na kryzys i trudną sytuację finansów publicznych wejście przez Polskę do Strefy Euro możliwe będzie najwcześniej w 2013r., z możliwością przesunięcia na 2014r. W naszej opinii 2014r. to obecnie najwcześniejsza możliwa data przyjęcia przez Polskę euro.
KOMENTARZ WALUTOWY
W poniedziałkowy poranek złoty umocnił się zdecydowanym ruchem z poziomu 4,33
poniżej 4,29. Następne godziny przyniosły konsolidację kursu EURPLN w przedziale
4,29-4,30 i dopiero na koniec dnia zwolennicy złotego zyskali na tyle siły, aby
ponownie i ostatecznie sprowadzić kurs poniżej 4,29, a wieczorem – w okolice
4,24. Czynnikiem, któremu polska waluta zawdzięcza ten udany rajd, był wzrost
sentymentu do ryzyka, któremu sprzyjały piątkowe dobre wyniki amerykańskich
spółek, niedzielne ocalenie przed upadłością jednego z amerykańskich
pożyczkodawców (czytaj więcej w części giełdowej), oraz wzmożone nadzieje na
stopniową stabilizację kondycji głównych światowych gospodarek. Oprócz złotego w
tej sprzyjającej atmosferze zyskiwały także inne waluty regionu, w tym przede
wszystkim węgierski forint, którego dodatkowo wspierała udana piątkowa aukcja
euroobligacji.
Lustrzanym odbiciem notowań złotego było to, co działo się na
światowych rynkach z dolarem. Powrót sentymentu do ryzyka tradycyjnie nie
wyszedł amerykańskiej walucie na zdrowie. Dolar osłabił się z okolic 1,4160
wczesnym porankiem do 1,4230 koło 14.00, czyli poziomów z początku czerwca.
Kolejne dwa dni nie obfitują w kluczowe dane makroekonomiczne. Czynnikiem,
który będzie znacząco wpływał na ruchy na rynku walutowym nadal będą więc
sygnały napływające z giełd, a także co półroczne wystąpienie szefa FED Bena
Bernanke przed senacką komisją ds. finansów. Kluczowe pytanie to więc, czy
napływające ze spółek giełdowych wyniki utwierdzą inwestorów w skłonności do
ryzyka, a szef FED przekona, że będzie w stanie wycofać z rynku nadmierną
płynność, jednak wstrzyma się z tym do czasu rzeczywistej stabilizacji
gospodarki. W naszym odczuciu istnieją duże szanse, że w średnioterminowym
horyzoncie wczorajsze tendencje zostaną utrzymane, a w przypadku eurodolara
droga w kierunku 1,43 (szczyt z początku czerwca) oraz 1,44 (z polowy grudnia)
będzie stała otworem. Taki scenariusz sprzyjałby złotemu, któremu zejście
poniżej 4,28 otworzyło drogę w kierunku 4,20. Ten optymistyczny scenariusz
szybko może się jednak obrócić o 180 stopni. Trzeba bowiem pamiętać, że w
dalszym ciągu nastroje inwestorów są bardzo nietrwałe i wrażliwe na wszelkie
negatywne sygnały, które łatwo wywołać mogą kolejna falę awersji do ryzyka.
KOMENTARZ GIEŁDOWY
Uratowanie przed upadłością amerykańskiego CIT Group - pożyczkodawcy
zapewniającego finansowanie dla około miliona małych i średnich przedsiębiorstw
w USA było informacją, która podtrzymała ubiegłotygodniowy optymizm na głównych
światowych giełdach. Inwestorów ucieszył nie tylko fakt chwilowego zażegnania
ryzyka upadłości firmy, ale przede wszystkim to, że ratunek dla niej przyszedł z
sektora prywatnego, a nie tak jak to miało miejsce dotychczas – z rządowego.
Doniesienia o CIT doskonale wpisały się w pozytywny sentyment po serii lepszych
od oczekiwań wyników spółek (w przypadku S&P 500 71% opublikowanych
dotychczas raportów było lepszych niż się spodziewano) i podtrzymało sentyment
do ryzyka. To przełożyło się na kolejny dzień wzrostów na giełdach.
Mocno
zyskiwał wczoraj między innymi warszawski parkiet. WIG 20 zyskał ponad 5%
przejściowo pod koniec dnia przekraczając nawet psychologiczną barierę 2000pkt.
Wzrostom liderowały – podobnie jak w USA i w Europie – banki. Mocno zyskiwał
także KGHM, którego wsparły wzrosty cen miedzi na światowych rynkach. Na zielono
notowania zakończyły także zachodnioeuropejskie giełdy, odnotowując tym samym 6
z rzędu wzrostową sesję i wspinając się na 5-tygodniowe szczyty.
W
pozytywnych nastrojach przebiegła także sesja w USA. Dobre nastroje wynikające z
doniesień o CIT Group w trakcie sesji zostały podbudowane wypowiedziami
przedstawiciela Białego Domu o tym, że skala spadku PKB w II kwartale będzie
mniejsza niż miało to miejsce kwartał wcześniej, trzecim z rzędu wzrostem
wskaźników wyprzedzających koniunkturę, oraz – na zakończenie dnia – lepszymi od
oczekiwań wynikami Texas Instruments. Wydaje się więc, że baza pod utrzymanie
tych dobrych giełdowych nastrojów także dzisiaj jest całkiem solidna, a kolejny
atak na poziom 2000 na WIG20 – bardzo bliski.
Biuro Analiz Ekonomicznych Raiffeisen Bank Polska