Raiffeisen: Co powie Ben?

Raiffeisen Bank Polska
opublikowano: 2009-07-21 09:08

Dzisiaj o 14.00 Narodowy Bank Polski opublikuje informacje o kształtowaniu się miar inflacji bazowej w czerwcu. Sądzimy, że główna miara inflacji bazowej – inflacja netto eliminująca ceny żywności i energii wynosiła w czerwcu 2,7%r/r wobec 2,8%r/r miesiąc wcześniej. Nasza prognoza jest zgodna z rynkowym konsensusem.

Według członka Rady Polityki Pieniężnej – Mariana Nogi – nie ma już miejsca do dalszych obniżek stóp procentowych. W jego opinii wejście przez Polskę do mechanizmu ERMII w tym roku jest już niemożliwe. Realne jest przyjęcie wspólnej europejskiej waluty dopiero w 2014r. Tymczasem Dziennik Polska donosi, że na koniec lipca minister finansów Jacek Rostowski ogłosi, że ze względu na kryzys i trudną sytuację finansów publicznych wejście przez Polskę do Strefy Euro możliwe będzie najwcześniej w 2013r., z możliwością przesunięcia na 2014r. W naszej opinii 2014r. to obecnie najwcześniejsza możliwa data przyjęcia przez Polskę euro.


KOMENTARZ WALUTOWY

W poniedziałkowy poranek złoty umocnił się zdecydowanym ruchem z poziomu 4,33 poniżej 4,29. Następne godziny przyniosły konsolidację kursu EURPLN w przedziale 4,29-4,30 i dopiero na koniec dnia zwolennicy złotego zyskali na tyle siły, aby ponownie i ostatecznie sprowadzić kurs poniżej 4,29, a wieczorem – w okolice 4,24. Czynnikiem, któremu polska waluta zawdzięcza ten udany rajd, był wzrost sentymentu do ryzyka, któremu sprzyjały piątkowe dobre wyniki amerykańskich spółek, niedzielne ocalenie przed upadłością jednego z amerykańskich pożyczkodawców (czytaj więcej w części giełdowej), oraz wzmożone nadzieje na stopniową stabilizację kondycji głównych światowych gospodarek. Oprócz złotego w tej sprzyjającej atmosferze zyskiwały także inne waluty regionu, w tym przede wszystkim węgierski forint, którego dodatkowo wspierała udana piątkowa aukcja euroobligacji.
Lustrzanym odbiciem notowań złotego było to, co działo się na światowych rynkach z dolarem. Powrót sentymentu do ryzyka tradycyjnie nie wyszedł amerykańskiej walucie na zdrowie. Dolar osłabił się z okolic 1,4160 wczesnym porankiem do 1,4230 koło 14.00, czyli poziomów z początku czerwca.
Kolejne dwa dni nie obfitują w kluczowe dane makroekonomiczne. Czynnikiem, który będzie znacząco wpływał na ruchy na rynku walutowym nadal będą więc sygnały napływające z giełd, a także co półroczne wystąpienie szefa FED Bena Bernanke przed senacką komisją ds. finansów. Kluczowe pytanie to więc, czy napływające ze spółek giełdowych wyniki utwierdzą inwestorów w skłonności do ryzyka, a szef FED przekona, że będzie w stanie wycofać z rynku nadmierną płynność, jednak wstrzyma się z tym do czasu rzeczywistej stabilizacji gospodarki. W naszym odczuciu istnieją duże szanse, że w średnioterminowym horyzoncie wczorajsze tendencje zostaną utrzymane, a w przypadku eurodolara droga w kierunku 1,43 (szczyt z początku czerwca) oraz 1,44 (z polowy grudnia) będzie stała otworem. Taki scenariusz sprzyjałby złotemu, któremu zejście poniżej 4,28 otworzyło drogę w kierunku 4,20. Ten optymistyczny scenariusz szybko może się jednak obrócić o 180 stopni. Trzeba bowiem pamiętać, że w dalszym ciągu nastroje inwestorów są bardzo nietrwałe i wrażliwe na wszelkie negatywne sygnały, które łatwo wywołać mogą kolejna falę awersji do ryzyka.

KOMENTARZ GIEŁDOWY

Uratowanie przed upadłością amerykańskiego CIT Group  - pożyczkodawcy zapewniającego finansowanie dla około miliona małych i średnich przedsiębiorstw w USA było informacją, która podtrzymała ubiegłotygodniowy optymizm na głównych światowych giełdach. Inwestorów ucieszył nie tylko fakt chwilowego zażegnania ryzyka upadłości firmy, ale przede wszystkim to, że ratunek dla niej przyszedł z sektora prywatnego, a nie tak jak to miało miejsce dotychczas – z rządowego. Doniesienia o CIT doskonale wpisały się w pozytywny sentyment po serii lepszych od oczekiwań wyników spółek (w przypadku S&P 500 71% opublikowanych dotychczas raportów było lepszych niż się spodziewano) i podtrzymało sentyment do ryzyka. To przełożyło się na kolejny dzień wzrostów na giełdach.
Mocno zyskiwał wczoraj między innymi warszawski parkiet. WIG 20 zyskał ponad 5% przejściowo pod koniec dnia przekraczając nawet psychologiczną barierę 2000pkt. Wzrostom liderowały – podobnie jak w USA i w Europie – banki. Mocno zyskiwał także KGHM, którego wsparły wzrosty cen miedzi na światowych rynkach. Na zielono notowania zakończyły także zachodnioeuropejskie giełdy, odnotowując tym samym 6 z rzędu wzrostową sesję i wspinając się na 5-tygodniowe szczyty.
W pozytywnych nastrojach przebiegła także sesja w USA. Dobre nastroje wynikające z doniesień o CIT Group w trakcie sesji zostały podbudowane wypowiedziami przedstawiciela Białego Domu o tym, że skala spadku PKB w II kwartale będzie mniejsza niż miało to miejsce kwartał wcześniej, trzecim z rzędu wzrostem wskaźników wyprzedzających koniunkturę, oraz – na zakończenie dnia – lepszymi od oczekiwań wynikami Texas Instruments. Wydaje się więc, że baza pod utrzymanie tych dobrych giełdowych nastrojów także dzisiaj jest całkiem solidna, a kolejny atak na poziom 2000 na WIG20 – bardzo bliski.

Biuro Analiz Ekonomicznych Raiffeisen Bank Polska