Raiffeisen Polska, zgodnie z zaleceniami austriackiego nadzoru, który chce, żeby spółki córki uniezależniły się od finansowania wiedeńskiej matki, zadbał o akwizycję lokat i zbilansował portfel depozytowy z kredytowym, z niewielką nawet nadwyżką. Współczynnik kredyty do depozytów wyniósł na koniec 2011 r. 93 proc. Bank ściągał oszczędności w imponującym tempie. Portfel urósł o 27 proc., osiągając poziom 19,8 mld zł. Akcja kredytowa była wolniejsza, ale też rosła szybko — w tempie 19,2 proc. Portfel kredytowy osiągnął wartość 18,3 mld zł. Bank o 20 proc. zwiększył przychody odsetkowe, które wyniosły 1,36 mld zł. Suma bilansowa Raiffeisena przekroczyła na koniec roku poziom 27,7 mld zł. Zysk wyniósł 301 mln zł i był wyższy o 26 proc. niż rok wcześniej. Bank jeszcze nie skonsumował przejęcia Polbanku, a już ponosi koszty mariażu. Wydatki rosły w 2011 r. o 17 proc. szybciej niż przychody, i w efekcie współczynnik koszty do dochodów wzrósł o 2 pkt proc., do 56 proc. Powodem były jednorazowe koszty związane z fuzją.
Raiffeisen miał 301 mln zł zysku
Bank bardzo mocno rósł po stronie depozytowej. Współczynnik kredyty do depozytów spadł do 93 proc.