Dyrektor finansowy Martin Gruell powiedział, że bank pozbędzie się części aktywów aby zredukować swój bilans, sięgający ok. 79,4 mld EUR, o co najmniej 20 proc. RIB, drugi bank wschodniej Europy, nie zamierza sprzedawać nowych akcji. Zdecydowanie zaprzecza, że szuka wsparcia państwa.

- To nie jest sprzedaż za wszelką cenę, bo nam się nie spieszy, chcemy zwiększyć bufor kapitałowy w średnim terminie – powiedział Gruell.
Zapowiedział, że więcej szczegółów zostanie przedstawione 9 lutego.
Akcje RIB drożały w czwartek nawet o 17 proc. Obligacje z terminem wykupu w lutym 2025 roku drożały o 20 proc., najmocniej od emisji.
Akcje i obligacje RIB taniały ostatnio w związku z obawami o ekspozycję banku na rynkach wschodnioeuropejskich, m.in. w Rosji i na Ukrainie. Obawy budziła także zmiana sytuacji banku po „frankogeddonie”, czyli gwałtownym umocnieniu franka wobec innych walut po uwolnieniu jego notowań przez bank centralny Szwajcarii.