Rainbow stawia na Rumunię i młodszych klientów. Nie pójdzie drogą Itaki i eSkya

Jacek PerzyńskiJacek Perzyński
opublikowano: 2026-06-23 14:00

Spadek napięć geopolitycznych i cen paliwa lotniczego dają ulgę branży turystycznej. Giełdowy touroperator podtrzymuje plany zakupu kolejnych hoteli w Grecji i otwiera się na nowe grupy klientów. Priorytetem pozostaje rumuńskie biuro podróży. Inwestycja ma potencjał, ale na zyski przyjdzie trochę poczekać.

Przeczytaj artkuł i dowiedz się:

  • jak kształtuje się popyt w sezonie letnim
  • dlaczego Rumunia stała się najważniejszym kierunkiem inwestycji Rainbow Tours?
  • jak touroperator ocenia szansę wejścia w zewnętrzne kanały sprzedaży e-commerce
  • jak analitycy ocenią plany inwestycyjne i perspektywy dla branży turystycznej po zawarciu rozejmu na Bliskim Wschodzie
Posłuchaj
Speaker icon
Zostań subskrybentem
i słuchaj tego oraz wielu innych artykułów w pb.pl
Subskrypcja

Porozumienie między Waszyngtonem a Teheranem ulżyło nie tylko rynkom finansowym, ale także branży wypoczynkowej. Po miesiącach niepewności związanej z konfliktem na Bliskim Wschodzie perspektywy dla sektora wyglądają dziś znacznie lepiej, choć powrót do normalności może potrwać jakiś czas.

Rainbow spokojny o sezon letni…

Eskalacja konfliktu na Bliskim Wschodzie była dla rynku touroperatorskiego kolejnym niemałym szokiem. Położyła się też cieniem na wynikach Rainbow za I kwartał. W tym czasie przychody wprawdzie nieco wzrosły, ale zyski EBITDA i netto spadły dwucyfrowo. Szczęśliwie dla branży początek roku nie jest bardzo istotny. Rynek dostosował się do nowych wyzwań, a trwająca wojna nie zmniejszyła popytu na wypoczynek.

– Klienci nie zawiedli. Oferta letnia została bardzo dobrze przyjęta na rynku, a poziom sprzedaży jest porównywalny z ubiegłorocznym. Mamy również gotowe pakiety na przyszły sezon letni. Jestem spokojny o sytuację w Rainbow zarówno w II, jak i III kwartale – deklaruje Piotr Burwicz, wiceprezes Rainbow Tours.

… i rozstrzygnięcia na Bliskim Wschodzie

Podpisane porozumienie między Stanami Zjednoczonymi a Iranem uspokoiło sytuację w Zatoce Perskiej, a odblokowanie Cieśniny Ormuz przyniesie ulgę globalnym liniom lotniczym dzięki niższym kosztom paliwa. Na te wydarzenia rynek już zareagował pozytywnie, co widać po notowaniach ropy brent, globalnego benchmarku, której cena spadła poniżej 80 USD za baryłkę.

Do sytuacji na rynku paliw giełdowy touroperator podchodzi z dużym spokojem.

Konflikt z Iranem nie dotyka wszystkich w takim samym stopniu. Linie lotnicze opierają działalność na sprzedaży miejsc w samolotach po dynamicznie zmieniających się cenach, dlatego są szczególnie uzależnione od wahań popytu. Ta niepewność dotyczy nas w znacznie mniejszym stopniu, ponieważ transport lotniczy jest tylko jednym z elementów naszej oferty. My natomiast sprzedajemy przede wszystkim wypoczynek i poczucie bezpieczeństwa turystów. Dzięki temu nie jesteśmy narażeni na tak silne szoki popytowe wynikające z sytuacji międzynarodowej – mówi wiceprezes Rainbow.

Stabilizowanie się rynku paliwa lotniczego może potrwać. Spółka jest jednak spokojna o ceny, ponieważ dzięki stosowanej polityce zabezpieczeń ma zagwarantowane kursy dolara i euro oraz cenę paliwa lotniczego na poziomie około 700 USD za tonę, co pozwala utrzymywać koszty w ryzach. Obecnie globalna stawka nadal sięga 1100 USD.

Rumunia będzie inwestycyjnym priorytetem

Mimo ostatnich turbulencji w geopolityce i mało przewidywalnych czasów touroperator nie zamierza ograniczać rozwoju, co już wcześniej zapowiadał Maciej Szczechura, prezes Rainbow Tours. Oczkiem w głowie będzie rumuńskie biuro podróży Paralela 45 Turism, którego większościowy pakiet akcji Rainbow kupił w maju ubiegłego roku. Nabycie pozostałych 30 proc. udziałów ma odbywać się etapowo do 2030 r.

Zakup ten był podyktowany chęcią dywersyfikacji, bo krajowe podwórko już nie wystarcza. Polska Izba Turystyki już wcześniej zwracała uwagę, że branża złote lata ponad 20-procentowego wzrostu ma już za sobą, a rynek będzie teraz rosnąć w tempie jednocyfrowym.

W Rumunii natomiast sytuacja wygląda zupełnie inaczej. Piotr Burwicz podkreśla, że lokalny turysta nadal jest spragniony podróży, a jego zamożność w ostatnich latach wyraźnie się zwiększyła.

Perspektywy są więc obiecujące, a rynek rośnie dynamicznie. Aby Rainbow mógł popłynąć na tej fali, konieczne będą spore nakłady.

- Paralela 45 wciąż potrzebuje inwestycji w rozwój sieci sprzedaży, systemów IT, kanałów e-commerce oraz wzmocnienia lokalnego zespołu. Jednocześnie rozszerzamy ofertę o nowe kierunki, a w sezonie zimowym we współpracy z PLL LOT uruchamiamy połączenia na wyspę Phu Quoc w Wietnamie, do Bangkoku, na Dominikanę, do Meksyku, a także połączenia wąskokadłubowe do Kenii i na Sri Lankę. Chcemy, żeby rynek rumuński stanowił docelowo około jednej trzeciej działalności Rainbow – podkreśla Piotr Burwicz.

Potencjał jest niemały, ale Paralela 45 nadal przynosi straty. Zgodnie z planem spółka ma wyjść na finansową prostą w ciągu najbliższych dwóch lat.

Na Rumunii inwestycje się nie kończą. W tym roku touroperator planuje poszerzenie sieci hoteli White Olive w Grecji, choć na razie nie ujawnia dokładnych zamiarów. Obecnie Rainbow posiada pięć takich obiektów.

Wejścia w zewnętrzny e-commerce nie będzie

Branża turystyczna przechodzi obecnie transformację i coraz śmielej otwiera się na nowe kanały sprzedaży. W ostatnim czasie takim przykładem było nawiązanie współpracy między Itaką a Allegro oraz internetowym eSkyem a Media Expertem.

Rainbow do tego grona nie dołączy. Spółka ma już za sobą doświadczenia związane ze współpracą z firmą Lidl Podróże, którą nawiązano w 2017 r. Efekty nie były imponujące.

– Sprzedaż dóbr niskokosztowych czy sprzętu elektronicznego to coś zupełnie innego niż sprzedaż wypoczynku. W przypadku rezerwacji urlopu kluczowa jest relacja doradcy z klientem. Większość klientów nadal woli bezpośredni kontakt i wsparcie przy wyborze oferty, dlatego nie widzimy potencjału we współpracy z zewnętrznymi kanałami e-commerce – mówi Piotr Burwicz.

Dynamiczna oferta dla młodych

Wiceszef spółki Rainbow podkreśla przy tym, że sprzedaż internetowa ma duże znaczenie dla jego firmy. Stanowi ponad jedną trzecią działalności. Mówi też o zmieniających się rezerwacyjnych preferencjach klientów.

Aby nadążyć za rynkiem, touroperator niedawno udostępnił pakiety dynamiczne, które zdobywają coraz większą popularność, a pierwszym graczem, który przygotował tę ofertę na polskim rynku, był internetowy eSky. Dzięki nim klienci mogą samodzielnie planować wypoczynek, zyskując pełną swobodę, szeroki wybór nieoczywistych kierunków oraz dostęp do bazy hoteli na całym świecie.

Pakiety dynamiczne mają docelowo odpowiadać za kilkanaście procent łącznej sprzedaży Rainbow.

Piotr Burwicz podkreśla, że jest to próba dotarcia do młodszej grupy klientów, którzy cenią większą elastyczność przy planowaniu i organizacji wypoczynku, choć – jak zaznacza - nie wierzy w rezerwacyjną rewolucję.

– Z perspektywy rynku touroperatorskiego największą grupę klientów stanowią osoby, które wolą kupić zorganizowany wyjazd, zatrzymać się w zweryfikowanym przez nas hotelu i nie martwić się ani wyborem miejsca pobytu, ani organizacją podróży. Ponadto tacy turyści dodatkowo mogą liczyć na wsparcie rezydenta, którego często brakuje w przypadku samodzielnie organizowanych wyjazdów, a który okazuje się szczególnie przydatny w sytuacjach awaryjnych – tłumaczy.

Rusza oferta dla narciarzy

Spółka chce również mocniej wejść na rynek wyjazdów zimowych, które do tej pory stanowiły ułamek sprzedaży. Touroperator przygotował pakiety obejmujące pięć regionów narciarskich we Włoszech oraz jeden w Austrii.

Tworzymy dodatkowe nisze dla nowego grona klientów, jednak egzotyka dalekodystansowa, wypoczynek w basenie Morza Śródziemnego oraz wycieczki objazdowe były, są i pozostaną podstawą naszej działalności – mówi Piotr Burwicz.

Okiem analityka
Rumunia to inwestycja na lata
Martin Przybysz
analityk BM Banku Pekao

Od początku maja dane rynkowe wskazują na ogólne ożywienie popytu w branży turystycznej po okresie podwyższonej niepewności w marcu i kwietniu. Dodatkowo porozumienie między USA i Iranem powinno sprzyjać sprzedaży last minute w tym sezonie letnim i rozładować część odłożonego w czasie popytu. Otwarcie Cieśniny Ormuz oraz widoczny już spadek cen paliwa lotniczego ograniczają również ryzyko presji kosztowej na marże po okresie wygaśnięcia polityki zabezpieczeń.

Jestem pozytywnie nastawiony do rynku rumuńskiego w dłuższej perspektywie z uwagi na wciąż relatywnie niskie nasycenie tamtejszego rynku turystyki zorganizowanej. Dotychczasowe doświadczenie i know-how Rainbow w zakresie rozwoju kanałów sprzedaży, marketingu oraz konstrukcji oferty powinny sprzyjać stopniowemu zdobywaniu udziałów w rumuńskim rynku oraz generowaniu efektów synergii.

Jednocześnie aktualne otoczenie konsumenckie w Rumunii pozostaje wymagające, a okres ekspansji może wiązać się z przejściowo podwyższonym poziomem kosztów. Paralela 45 może zacząć przynosić zyski później, niż zakłada to zarząd Rainbow.

Perspektywę osiągnięcia 30-procentowego udziału rumuńskiej części biznesu w wynikach Rainbow oceniam jako realną, jednak proces ten zajmie lata. Głównym motorem wzrostu w najbliższych kwartałach nadal będzie krajowa część biznesu.

Nasza rekomendacja brzmi: „kupuj” z ceną docelową 222,49 zł za akcję.