Rainbow Tours wysoko się ceni

Kamil Zatoński
05-09-2007, 07:38

W przyszłym tygodniu startuje oferta publiczna Rainbow Tours, łódzkiego operatora turystycznego. Zapisy przyjmować będzie konsorcjum 16 biur maklerskich. Spółka chce uzyskać maksymalnie 24 mln zł ze  sprzedaży 2 mln akcji. Oznacza to, że maksymalna cena akcji wyniosłaby 12 zł. Pulę walorów podzielono po równo między tzw. dużych i małych inwestorów.

Wiekszość przychodów (90 proc. w pierwszym półroczu) przynosi spółce sprzedaż wczasów i wycieczek zagranicznych. Pod względem liczby klientów obsłużonych w 2006 r. Rainbow Tours plasował się na wysokim, szóstym miejscu w Polsce w rankingu biur podróży. Drugi segment — dystrybucja biletów autokarowych i lotniczych — dołożył w pierwszych sześciu miesiącach niespełna 6 proc. do przychodów.

Spółka wykorzystuje tradycyjne kanały sprzedaży. Ma w sumie 22 oddziały (19 biur własnych i 3 zarządzane na zasadzie franszyzy). Powoli rozkręca się też sprzedaż przez call center i internet. Tę ostatnią realizuje zależny portal turystyczny — wyruszamy.pl. Powstał on na początku roku, dlatego nie powinna dziwić śladowa sprzedaż w pierwszym półroczu (305 tys. zł). Z emisji dofinansowana będzie rozbudowa jego możliwości technicznych, pozwalających na porównywanie dostępnych ofert różnych operatorów, a także dokonywanie elektronicznych rozliczeń pieniężnych. Zwiększone zostaną także nakłady na reklamę (co najmniej 200 tys. w tym i 600 tys. w przyszłym roku), co jest niezbędne, by zrealizować ambitny (biorąc pod uwagę dość małą znajomość portalu i dużą konkurencję) plan wypracowania w przyszłym roku ponad 10 mln zł przychodów. Zwiększony zostanie budżet marketingowy całej firmy. W tym roku ma on wynieść 3 mln zł, w przyszłym — aż 8 mln zł. Wszystko po to, by marka była bardziej rozpoznawalna i wiarygodna.

Głównym celem emisji jest dokapitalizowanie firmy zależnej działającej na Ukrainie od drugiego kwartału tego roku. Zamiar jest ciekawy, biorąc pod uwagę rosnącą zamożność nowobogackich wschodnich klientów. Konkurencja na tamtejszym rynku nie jest jeszcze duża, więc istnieje szansa, że dzięki otworzeniu biur w dużych miastach (Charków, Donieck, Dniepropietrowsk) spółka zajmie znaczącą pozycję.

Najwięcej pieniędzy z podwyższenia kapitału (5-9 mln zł) pójdzie na przejęcia. Firma zamierza kupić jeden portal turystyczny, jeden specjalistyczny oraz jednego lub dwóch niszowych organizatorów turystyki. Akwizycje to najprostszy sposób ekspansji, ale problemem mogą tu być wyceny firm. Rainbow z pewnością nie zechce przepłacać, więc plany szybkiej rozbudowy grupy mogą spalić na panewce podobnie, jak w konkurencyjnym Travelplanet. Spółka zostawia więc sobie furtkę w postaci możliwości tworzenia podmiotów od podstaw.

Rainbow Tours nie przedstawia prognoz na 2007 r., ale wśród celów strategicznych, wymienionych w prospekcie emisyjnym, założono 30- -procentowy wzrost przychodów i 15-procentowy zysku netto. Sprzedaż sięgnęłaby więc 142 mln zł (po pierwszym półroczu wykonanie to 34 proc.), a zysk netto 3,6 mln zł (wykonanie w 14 proc., wskaźnik cena do zysku równy 26-35). Prognozy te są zbieżne z przyjętymi przez analityków DM Polonia Net, którzy sporządzili wycenę spółki na potrzeby IPO. Uważają oni, że akcje warte są 12,33 zł, ale wycena ta uwzględnia szybką ścieżkę rozwoju firmy, zakładającą wysoką dynamikę zysku netto w kolejnych latach (zwłaszcza w 2008 r.), przewyższającą wzrost przychodów. O poprawę marż na silnie konkurencyjnym rynku może być jednak trudno.

Najbliżsi konkurenci Rainbow

- Netmedia

Netmedia są właścicielem takich domen internetowych jak hotele.pl i rezerwacja.pl. Produkują też oprogramowanie dla pośredników nieruchomości. Szacunki przychodów na ten rok to 16 mln zł, a zysku netto 1,72 mln zł. Plany Netmediów to rozwój jako internetowego pośrednika w sprzedaży rezerwacji, nieruchomości i produktów finansowych. Spółka chce rozszerzać swój profil o rozrywkę. Przeprowadzi w tym celu emisję z prawem poboru. Nie ustalono jeszcze ceny. Akcje firmy wyceniane są obecnie 60 proc. powyżej ceny emisyjnej z oferty publicznej z jesieni 2006 r.


- Travelplanet

Wrocławski pośrednik w sprzedaży usług turystycznych debiutował na GPW dwa lata temu, ale do tej pory nie udało mu się osiągnąć trwałej rentowności. Od początku wakacji trwa bolesna korekta notowań spółki, która sprowadziła cenę o 50 proc. w dół. To konsekwencja odłożenia przynajmniej do 2008 r. planów rozbudowy grupy kapitałowej oraz wyższych kosztów tworzenia stacjonarnych punktów obsługi klienta.

Kamil Zatoński, k.zatonski@pb.pl 

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Kamil Zatoński

Najważniejsze dzisiaj

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Puls Biznesu

Gospodarka / Rainbow Tours wysoko się ceni