Rank Progress czuje lepsze czasy

Katarzyna Sadowska
opublikowano: 2010-01-28 00:00

Spółka, która ma zabezpieczony bank ziemi na 8-10 lat, spodziewa się wzrostu zysków.

Spółka, która ma zabezpieczony bank ziemi na 8-10 lat, spodziewa się wzrostu zysków.

Legnicki deweloper Rank Progress, który specjalizuje się w budowie galerii handlowych w średnich i małych miastach, czeka na zatwierdzenie przez Komisję Nadzoru Finansowego prospektu emisyjnego. Na przełomie I i II kwartału chce zadebiutować na GPW. Wartość oferty szacuje na 50 mln zł.

— Pieniądze wykorzystamy jako wkład własny do rozpoczynanych inwestycji — wyjaśnia Jan Mroczka, prezes Rank Progressu.

Pod koniec ubiegłego roku spółka rozpoczęła jeden nowy projekt w Kaliszu. W tym roku planuje ruszyć z budową w Zamościu i może z jeszcze jedną inwestycją. W ubiegłym roku Rank Progress do użytku oddał dwie galerie — w Kłodzku i Legnicy. W tym roku ukończy rozbudowę obiektu w Kłodzku oraz centrum handlowe w Jeleniej Górze. Sam zarządza obiektami, które buduje.

— Wiemy, że wielu konkurentów to zleca, ale nam ten model biznesowy doskonale się sprawdza — tłumaczy Jan Mroczka.

Spółka pracuje też na zlecenie — buduje obiekty m.in. dla Biedronki, Carrefoura i Tesco.

— Każda sieć, która chce się w Polsce rozwijać, jest dla nas potencjalnym partnerem — mówi Jan Mroczka.

Deweloper nie podaje szczegółów dotyczących sytuacji finansowej. Z danych, które ujawnia, można jednak wywnioskować, że jest całkiem dobra. Spółka szacuje, że w ubiegłym roku zarobiła na czysto 73 mln zł.

— W tym roku spodziewamy się, że wyniki będą znacznie lepsze, m.in. dlatego, że planujemy oddanie kilku krótkoterminowych inwestycji [realizowanych na zlecenie sieci handlowych — red.] — informuje Jan Mroczka.

Potwierdza, że na rynku powierzchni komercyjnych zaczął się ruch i pojawiły się podmioty zainteresowane inwestycjami.

— Mamy sporo zapytań o nasze galerie, ale proponowane ceny nie są atrakcyjne. Na razie więc nic nie sprzedajemy — mówi Jan Mroczka.

Spółka nie ma też noża na gardle, jeśli chodzi o zakup nowych gruntów.

— Posiadany bank ziemi daje nam możliwość realizacji projektów przez kolejne 8-10 lat — tłumaczy Jan Mroczka.

Wśród nich są również nieruchomości z przeznaczeniem pod projekty mieszkaniowe i biurowe.

Katarzyna Sadowska