Rankomat powoli wychodzi na prostą

Mariusz GawrychowskiMariusz Gawrychowski
opublikowano: 2014-08-26 00:00

Największa polska porównywarka ubezpieczeniowa jeszcze nie zarabia, ma jednak plan B.

Direct, czyli sprzedaż polis przez internet i telefon, polskiego rynku ubezpieczeniowego nie podbił. Identyczny los spotyka również porównywarki ubezpieczeniowe, czyli portale, dzięki którym można porównać ceny polis. Dlatego też Michał Laskowski, prezes Rankomat.pl, największej firmy tego typu nad Wisłą, kilkakrotnie w rozmowie z „PB” powtarza, że polski rynek ubezpieczeniowy jest naprawdę wymagający, ale podkreśla, że nie traci nadziei.

— Dzisiaj jest na nim mało przestrzeni dla takich firm jak nasza. Dlatego Rankomat należy postrzegać jako projekt długoterminowy. Proces usamodzielniania się klientów potrwa wiele lat, ale na pewno coraz więcej osób będzie poszukiwać w internecie informacji o ubezpieczeniach, porównywać oferty i trafiać do nas — uważa Michał Laskowski.

Imponujący start

Należący w większości do grupy prywatnych inwestorów Rankomat.pl ruszył pięć lat temu, w momencie kiedy wydawało się, że w ubezpieczeniach od internetu nie ma odwrotu. W ciągu pierwszych trzech lat działalności wydał 10 mln zł, co pozwoliło na imponującystart, który zaowocował pozyskaniem kilkuset tysięcy użytkowników. Jednak dalsze tempo rozwoju było niższe od oczekiwań. Okazało się, że na porównywaniu cen polis nad Wisłą nie jest tak łatwo zarobić.

— W ubiegłym roku Rankomat przyniósł 1,5 mln zł straty. Na razie trudno powiedzieć, kiedy zakończymy pierwszy rok zyskiem, ale sądzę, że najtrudniejszy okres mamy już za sobą — mówi prezes. Podkreśla, że firma znajduje się w lepszej sytuacji niż jeszcze dwa-trzy lata temu. Dowodem na to jest choćby powrót Rankomatu na ekrany telewizorów. W ubiegłym roku firma ruszyła z kampanią reklamową, która w tym roku jest okresowo kontynuowana.

Szukanie nisz

Nie oznacza to jednak, że Rankomat.pl swoje plany rozwojowe widzi wyłącznie w modelu ubezpieczeń direct. Z tego też powodu spółka szuka sobie innych nisz biznesowych. Michał Laskowski twierdzi, że w grę wchodzą m.in. produkty finansowe czy współpraca z agentami ubezpieczeniowymi.

— Przyglądamy się uważnie obu tym obszarom i możliwe, że zdecydujemy się o rozwoju w tych kierunkach. Sądzimy, że porównywarka ubezpieczeń dostępna tylko przez internet nie ma dzisiaj w Polsce wystarczającej przestrzeni do wzrostu — mówi prezes.

Rankomat.pl ma już za sobą pierwsze kroki w nowych segmentach. Współpracuje z gdańską porównywarką finansową Finansowysupermarket.pl i nawiązał pierwsze relacje z sieciami agencyjnymi. Głównym obszarem biznesu mają jednak pozostać ubezpieczenia. Ułatwieniem jest zmiana podejścia towarzystw do udostępniania ofert dla multiagencji ubezpieczeniowych i porównywarek. Jest to związane ze skrętem branży w kierunku sprzedaży multikanałowej. Dzięki intensywnym inwestycjom w IT od strony technologicznej większość towarzystw może być dzisiaj obecna z ofertą w porównywarkach. Według Michała Laskowskiego, Rankomat.pl nie epatuje wyłącznie najniższą ceną. Stara się także dotrzeć do klientów z dokładną informacją o rzeczywistej zawartości ubezpieczenia, pokazując, że czasami naprawdę warto zapłacić więcej i mieć znacznie lepszą ochronę.

1,17 mld zł To wartość sprzedanych ubezpieczeń przez internet w 2013 r. Była ona niższa w porównaniu z 2012 r. o 1,2 proc.