Ratowanie DMP: to dopiero połowa drogi

Paweł Janas
28-05-2001, 00:00

Ratowanie DMP: to dopiero połowa drogi

Pol-Mot Holding jest coraz bliżej przejęcia zakładów Daewoo Motor Polska w Lublinie, największego polskiego producenta samochodów dostawczych.

Wyliczanka obietnic składanych przez Pol-Mot jest długa: zakup od Koreańczyków 75 proc. udziałów w przedsiębiorstwie, podwyższenie kapitału zakładowego o 20 mln USD, uruchomienie od początku 2002 r. produkcji samochodu dostawczego LD-100.

Pierwszy krok do uratowania przed bankructwem zakładu, który w okresie przerwy postojowej generował co tydzień około 4 mln zł strat, został już zrobiony. Dzięki zaangażowaniu Pol-Motu, udało się w maju przywrócić produkcję lublinów, a przede wszystkim znaleźć na te samochody nabywców.

Sporo pozostaje jednak do zrobienia. Żeby transakcja zakupu udziałów mogła zostać zrealizowana, grupa ośmiu polskich banków musi umorzyć część długów DMP. Dotychczas banki broniły się przed takim rozwiązaniem, bo konieczne było utworzenie rezerw na ten cel, a to negatywnie odbiłoby się na ich wynikach finansowych. Ostatnio jednak widać szansę na ostateczne przełamanie impasu w negocjacjach.

Kolejną niewiadomą jest to, czy rząd rzeczywiście zdecyduje się udzielić DMP gwarancji kredytowych na mniej więcej 130 mln USD. Ta kwota jest niezbędna do uruchomienia produkcji LD 100. Promesę taką zakład otrzymał od Janusza Steinhoffa, ministra gospodarki, już w lutym. Z własnych środków tej inwestycji nie sfinansuje ani DMP ani Pol-Mot, który dodatkowo podpisał ostatnio wstępną umowę odkupienia od Elektrimu Portu Praskiego za 33 mln USD. Zdaniem przedstawicieli MG, gwarancje będą.

Rozpoczęcie produkcji nie jest jednak najważniejszym wyzwaniem. Prawdziwą sztuką jest sprzedać to, co zostało wyprodukowane, tym bardziej że od wielu miesięcy sprzedaż aut dostawczych w Polsce utrzymuje się na dramatycznie niskim poziomie.

Biznesplan opracowany przez Pol-Mot, DMP oraz PriceWaterhouseCoopers jest bardzo optymistyczny. Przewiduje, że w 2005 r. roczna produkcja DMP wyniesie 40 tys. sztuk aut. Biorąc pod uwagę, że firma ma na to kilka lat, trzeba mieć nadzieję na ożywienie koniunktury nie tylko na rynku polskim, ale również za granicą. Rozruszanie produkcji eksportowej może bowiem oznaczać być albo nie być dla zakładu.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Paweł Janas

Najważniejsze dzisiaj

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Puls Biznesu

Puls Inwestora / Ratowanie DMP: to dopiero połowa drogi