Zaraz po otwarciu czwartkowej sesji notowania naszej waluty zaczęły gwałtownie wzrastać. Cena euro po raz pierwszy od początku lipca znalazła się poniżej 4 zł, spadając aż do 3,9865 zł. W identycznym stopniu, do 4,0910 zł, zniżkowała cena dolara. Odchylenie złotego od dawnego parytetu sięgnęło poziomu minus 6 proc.
Wartość naszej waluty wzrosła po tym, jak w środę RPP, wbrew oczekiwaniom analityków, obniżyła poziom wszystkich stóp procentowych. Inwestorzy wierzą w kolejne cięcie na listopadowym posiedzeniu, co pozytywnie wpływa na złotego. Aprecjacja naszej waluty była również wynikiem poparcia przez parlament holenderski rozszerzenia Unii Europejskiej o 10 nowych państw, w tym Polskę.
Po południu spadek cen dewiz został wyhamowany. Inwestorzy z uwagą oczekują na doniesienia ze szczytu UE w Brukseli. Złoty przestał zwyżkować także na skutek wypowiedzi Leszka Balcerowicza, szefa NBP. Podkreślił on, że środowa obniżka stóp wcale nie oznacza, że będzie ich więcej. O godz. 17.00 dolar wyceniany był na 4,0980 zł, a euro na 3,9867 zł.
Złoty w tym tygodniu nie powinien już zyskiwać na wartości. Inwestorzy w oczekiwaniu na wynik szczytu w Brukseli mogą zdecydować się na częściową realizację zysków z krótkich pozycji dewizowych.
W Azji w czwartek kurs USD/JPY zwyżkował z poziomu 123,85 do 124,50. W centrum uwagi inwestorów ciągle znajduje się, odkładana z powodów politycznych, publikacja przez ministra ds. usług finansowych Heizo Takenakę planu reformy sektora bankowego. Choć szef FSA ma poparcie premiera Junichiro Koizumiego oraz ministra finansów Masajuro Shiokawy, jego plan budzi sprzeciw rządzącej partii LDP, a także partii opozycyjnych, które skierowały do parlamentu wniosek o udzielenie mu upomnienia. O godz. 17.00 dolar wyceniany był na 124,15 JPY.
Dopóki szczegóły planu Takenaki nie zostaną ujawnione, trudno prognozować przebieg wydarzeń na rynku. Szanse na wzrost lub spadek kursu USD/JPY są podobne. Osobom lubiącym ryzyko rekomendujemy zakupy dolarów w okolicach poziomu 124 JPY.
W Europie podczas pierwszych godzin czwartkowej sesji notowania wspólnej waluty do dolara nieznacznie spadły z poziomu 0,975 do 0,9735. Następnie skonsolidowały się wokół zlokalizowanego w jego okolicy technicznego wsparcia. Inwestorzy wstrzymywali się z zawieraniem większych transakcji w oczekiwaniu na mającą nastąpić po południu publikację danych o bezrobociu w USA w ostatnim tygodniu. Czekali również na otwarcie giełd na Wall Street. Analitycy spodziewali się, że nastąpi spadek liczby nowych podań o zasiłki dla bezrobotnych do 404 tys. O godz. 14.30 okazało się, że do 19 października liczba nowych bezrobotnych spadła, w większym niż prognozowano stopniu, do 389 tys. Poprawiły się nastroje na Wall Street, a wartość dolara zaczęła wzrastać. O godz. 17.00 euro wyceniane było na 0,9725 USD.
Piątkowa sesja na międzynarodowym rynku eurodolara powinna być bardzo ciekawa. Po południu poznamy dane z USA o zamówieniach na dobra trwałego użytku oraz o nastrojach konsumentów. Kurs EUR/USD w okolicy poziomu 0,9730/50 radzimy wykorzystać do sprzedaży euro.