Realny wirtualny projekt Comarchu

Pionierski produkt firmy na razie zapewnił jej sukces na Finovate. W przyszłości ma przynieść twardą gotówkę

— Jesteśmy światowym pionierem — mówi z dumą Maciej Wolański, dyrektor działu badań i rozwoju w Comarchu. Właśnie wrócił z Kalifornii, z konferencji Finovate, podczas której prezentowane są technologie mogące zrewolucjonizować rynek finansowy. Krakowska firma uznała, że to ważne dla branży finansowej wydarzenie jest świetną okazją, by pokazać światu, nad czym pracowała po kryjomu przez ostatni rok.

PREKURSORZY:
PREKURSORZY:
Od kilku lat krakowski Comarch mocno stawia na rozwój nowych produktów informatycznych. Najpierw zainwestował w cyfrowe zdrowie, teraz w wirtualną rzeczywistość. Andrzej Przewięźlikowski, wiceprezes spółki, odpowiedzialny za sektor finansowy, podkreśla, że jej potencjał jest jeszcze nieodkryty.
ARC

Projekt robi wrażenie — Comarch chce przenieść finanse do wirtualnej rzeczywistości, co umożliwić ma szybko rozwijająca się technologia VR. Pomysł się spodobał — polska firma liczy na współpracę z globalnymi gigantami rynku finansowego.

— Okazało się, że nad wykorzystaniem wirtualnej rzeczywistości w branży finansowej myślą wszyscy. My jako pierwsi na świecie pokazaliśmy gotowe rozwiązanie — mówi Maciej Wolański.

Moda na gogle

VR jest jednym z najgorętszych technologicznych trendów ostatnich miesięcy. W jej rozwój inwestują tacy giganci, jak Facebook, Google, Samsung czy Microsoft, a analitycy prześcigają się w szacunkach, ile dziesiątek miliardów dolarów będzie wart wirtualny rynek za kilka lat. Na początku tego roku do sprzedaży trafiły długo wyczekiwane gogle firmy Oculus oraz HTC, co dla wielu było symbolicznym początkiem rynku VR.

Teraz jak grzyby po deszczu powstają nowe firmy, które tworzą wirtualne aplikacje: głównie gry, filmy i inne formy rozrywki. Andrzej Przewięźlikowski, wiceprezes Comarchu, odpowiedzialny za sektor finansów, podkreśla, że potencjał wirtualnej rzeczywistości jest jeszcze nieodkryty.

— Wiele mówi się o jej zastosowaniach w rozrywce czy przemyśle, ale technologia VR jest też coraz poważniej brana pod uwagę w kontekście analizy danych. Umożliwi użytkownikom interakcje z informacją w formie dotychczas niedostępnej, zastępując tradycyjne przeglądanie wykresów czy tabel — tłumaczy Andrzej Przewięźlikowski.

Dlatego stworzona przez Comarch w ubiegłym roku specjalna komórka, która miała zająć się rozwojem innowacyjnych usług finansowych, postawiła właśnie na VR. Owoce pracy zaprezentowała w San Francisco. Jej rozwiązanie przenosi zarządzanie funduszami do świata wirtualnego. Dzięki niemu klienci funduszy inwestycyjnych i banków będą mogli za pomocą gogli rozmawiać z doradcami finansowymi,

Futurologia stosowana

Aplikacja do zarządzania inwestycjami to nie wszystko — Comarch nie odkrył jeszcze wszystkich kart. Maciej Wolański twierdzi, że firma pracuje nad rozwiązaniami, które umożliwią np. zastąpienie pracownika instytucji bankowej sterowanym przez sztuczną inteligencję botem, który w wirtualnej rzeczywistości będzie mógł w prostych sprawach obsłużyć klienta. Innym pomysłem są rozwiązania skierowane do maklerów i traderów, umożliwiające śledzenie wskaźników rynkowych przy użyciu rozszerzonej rzeczywistości i dokonywanie transakcji za pomocą myśli czy prostych gestów. Comarch jest także zainteresowany rozwojem usług finansowych na podstawie technologii blockchain, która kryje się za bitcoinem.

— Zdecydowaliśmy się pokazać światu najpierw naszą aplikację. Pozostałe rozwiązania, które tworzymy, brzmią zbyt futurystycznie — mówi Maciej Wolański. Comarch zrobił pierwszy ważny krok na nowym rynku, ale do przychodów ze sprzedaży jeszcze daleka droga. Na razie firma ma prototyp. W drugiej połowie roku zamierza wejść w strategiczny sojusz z jednym z globalnych graczy finansowych, żeby przekuć go w gotowy produkt. Zadba też o to, by rynek nie stracił zainteresowania wirtualną rzeczywistością. Po występie na Finovate Comarch zapraszają do siebie firmy z Doliny Krzemowej oraz instytucje finansowe z Nowego Yorku i Londynu.

— Chcemy kontynuować badania w tym obszarze. To technologia, którą możemy z sukcesem skomercjalizować, ale raczej nie wcześniej niż w przyszłym roku — mówi Andrzej Przewięźlikowski.

 

OKIEM EKSPERTA

Zacznie się od gogli

MICHAŁ WOJNAROWICZ

Deloitte Polska

Wirtualna rzeczywistość ma duży potencjał do zrewolucjonizowania branży finansowej. Pierwszym krokiem będzie wsparcie w wizualizacji i analizie danych. Dzięki goglom VR już teraz trader, zamiast śledzić kilka ekranów w świecie fizycznym, może oglądać kilkadziesiąt wyświetlanych wirtualnie. Prawdziwa rewolucja nastąpi, kiedy technologia pozwoli na stworzenie wirtualnego oddziału. Rozpowszechnienie gogli sprawi, że bez wychodzenia z domu klient będzie mógł założyć okulary i przenieść się do swojego banku. Tam zostanie obsłużony przez dedykowanego doradcę lub — w przypadku prostszych transakcji — sztucznej inteligencji. Oczywiście niełatwo będzie przekonać klientów do zainwestowania znaczących sum w gogle VR jedynie na potrzeby usług finansowych. Rewolucja VR wymagałaby mocnego impulsu, np. dotowania ich zakupu przez Facebooka w celu przeniesienia członków społeczności do świata wirtualnego. To upowszechniłoby technologię, a stąd już tylko krok do wprowadzenia wirtualnego kanału sprzedaży i obsługi usług finansowych.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Mariusz Gawrychowski

Polecane