Recenzje

Grażyna Sobolewska
opublikowano: 2002-02-22 00:00

Ewa Bończak-Kucharczyk

Ochrona praw lokatorów

Obyś odziedziczył sto domów, a w tych stu domach sto pokoi, a w każdym pokoju po sto łóżek i żeby cię każdej nocy cholera nosiła z domu do domu, z pokoju do pokoju i z łóżka do łóżka — mówi stare, chyba żydowskie, przekleństwo, które jak ulał pasuje do sytuacji polskiego kamienicznika.

Ustawodawca do jednego worka wrzucił wszystkich właścicieli, wszystkich najemców, dołożył do tego sporą dawkę biedy i spodziewa się, że po wymieszaniu znajdzie się sposób na rozwiązanie problemów. Najemcy oczekują minimalnych stawek czynszowych, bo po pierwsze na większe ich nie stać, a po drugie skoro mieszkają w ruinie, więc należy im się rekompensata za straty moralne i nie tylko. Nie będą mieszkać w lepszych warunkach, bo nie płacą i tak błędne koło się zamyka. Eksmitować z zadłużonego lokalu można tylko blondyna po trzydziestce, zdrowego na ciele i umyśle, bo w pozostałych przypadkach sąd może nakazać dostarczenie lokalu socjalnego. Z oczywistych względów wyrzucanie na ulicę całych rodzin jest wrednym zabiegiem, a szeregi bezdomnych powiększają się tak systematycznie, że wkrótce będą mogli ogłosić niepodległość. Od problemu nie uciekną bogatsi członkowie społeczeństwa odgrodzeni płotami na strzeżonych osiedlach, bo rzeczywistość czai się tuż za płotem.

Wydawca: Twigger

Zalety

- Świetne opracowanie, jasno sformułowane myśli, książka napisana przez osobę znającą się na rzeczy.

Wady

- Wydawca wszedł w spółkę z optykiem, zbite bloki tekstu utrudniają czytanie, a fragmenty ustawy zapisano tak małą czcionką, że trzeba je odszyfrowywać przez lupę.

Polecam

- Najemcom, właścicielom, urzędnikom państwowym i samorządowym.