Recesja u bram. Jak inwestować?

Jagoda Fryc
opublikowano: 2011-11-16 00:00

Minister finansów jest przygotowany na czarny scenariusz. Przedstawiciele funduszy podpowiadają, jak zbudować bezpieczny portfel

Rząd szykuje budżet na przyszły rok, biorąc pod uwagę trzy warianty. W najgorszym, recesyjnym, scenariuszu dochody budżetu państwa spadną o 30 mld zł, wstrzymana zostanie część inwestycji, a Polacy muszą się liczyć z podwyżką podatków. Czy w takich warunkach można jeszcze myśleć o inwestowaniu? Eksperci są zgodni, że zawsze można znaleźć okazje do zarobku. Wszystko zależy od horyzontu inwestycyjnego i skłonności do ryzyka.

Według przedstawicieli funduszy, w trudnych czasach warto zainteresować się obligacjami korporacyjnymi, ale renomowanych, stabilnych firm. Jeśli akcje, to spółek defensywnych, odpornych na wahania koniunktury lub płacących regularnie dywidendę. Dla inwestorów chcących zabezpieczyć kapitał najlepsze będą lokaty, fundusze pieniężne i dłużne.

Kupuj i trzymaj

Po każdej burzy wychodzi słońce. Przyjmując tę zasadę, recesja to najlepszy moment na rozpoczęcie inwestycji w akcje lub fundusze akcyjne. Po spadkach na giełdach wyceny agresywnych walorów będą bardzo niskie. To może być idealny moment do zakupu. Należy jednak pamiętać, że ta forma lokowania oszczędności powinna być długoterminowa i wiąże się z dużym ryzykiem. Nigdy bowiem nie mamy pewności, że tanie akcje lub jednostki funduszy nie mogą być jeszcze tańsze. Jeżeli kupimy je za wcześnie, trzeba zaakceptować przejściowe straty. W długim horyzoncie inwestycyjnym zasada „kupuj i trzymaj” powinna przynieść zyski.

Dobrze jest też podzielić pieniądze przeznaczone na inwestycje i kupować akcje lub jednostki uczestnictwa porcjami. Uśredni to cenę zakupu i częściowo zabezpieczy przed skutkami chwilowych zmian trendów. W przypadku inwestycji w fundusze przed wejściem do gry należy dokładnie zapoznać się ze strategią zarządzania, zaglądając do prospektu informacyjnego. Inwestując bezpośrednio, warto prześwietlić spółkę. Im więcej wiemy o firmie, której akcje chcemy nabyć, tym łatwiej nam wybrać odpowiedni moment zakupu.

Defensywne w cenie

Gdy przychodzą chude czasy, rezygnujemy z restauracji, drogich sklepów, wycieczek zagranicznych, kupna nowych samochodów czy biżuterii. Firmy z tych sektorów mogą najbardziej odczuć kryzys. Należy więc wybierać spółki defensywne, których rentowność nie jest uzależniona od koniunktury, a jeżeli już, to w mniejszym stopniu. Do takich należą producenci żywności i artykułów higienicznych, firmy medyczne produkujące leki (np. na choroby przewlekłe), firmy z sektora telekomunikacji, energetyki i użyteczności publicznej, a także spółki wypłacające wysokie dywidendy. Eksperci uważają również, że w dłuższej perspektywie opłacalne powinny się okazać akcje rynków wschodzących. Alternatywą do akcji i funduszy akcyjnych mogą być fundusze aktywnej alokacji, absolutnego zwrotu lub strategienastawione na spadki (fundusze typu short).

Obligacja — korporacja

Inwestowanie w akcje lub fundusze akcyjne jest czasochłonne i ryzykowne. W czasie recesji to ryzyko dodatkowo wzrasta. Jeżeli chcemy chronić kapitał, to giełda nie jest odpowiednim miejscem. Inwestorom o mniejszej tolerancji ryzyka i krótszym horyzoncie inwestycyjnym pozostaje rynek długu lub alternatywne formy inwestowania, np. w złoto. Większość ekspertów uważa, że najlepszym rozwiązaniem na czas recesji będą fundusze obligacji korporacyjnych, które w przypadku realizacji scenariusza inflacyjnego powinny przynieść wyższy zysk niż papiery skarbowe.


Możesz zainteresować się również: