Recordati przejmuje Farmę-Projekt

AT
opublikowano: 2012-08-14 00:00

Włoski koncern farmaceutyczny za 71 mln zł kupił krakowskiego producenta leków bez recepty.

Uparci jak Włosi — tak można określić koncern farmaceutyczny Recordati, który dopiął swego i po ośmiu latach prób kupił polską spółkę farmaceutyczną. Za 71 mln zł przejął 100 proc. udziałów krakowskiej firmy Farma-Projekt, specjalizującej się w produkcji leków bez recepty i należącej do dwóch biznesmenów — Artura Junaka i Leszka Pamuły. Zdaniem Recordati, było o co walczyć.

— Polska jest drugim największym rynkiem w Europie Środkowej i Wschodniej. W ciągu ostatnich pięciu lat rozwijał się średnio o 6,8 proc. rok do roku. Segment suplementów jeszcze szybciej, ponieważ rósł w tempie ponad 11-procentowym — twierdzi Giovanni Recordati, prezes Recordati.

Historia włoskiej grupy w Polsce rozpoczęła się w 2004 r., kiedy ostrzyła ona pazury na giełdową Polfę Kutno. Wrogie przejęcie jednak się nie powiodło, bo lepsi okazali się Amerykanie — koncern Ivax (od 2005 r. w izraelskiej grupie Teva), który dogadał się z zarządem giełdowej spółki i zapłacił więcej. Pięć lat później Włosi mieli chrapkę na inną Polfę, tym razem Pabianice.

Tutaj również ponieśli porażkę, ponieważ ich ofertę przebił Adamed, który rok później kupił Polfę od skarbu państwa. Mimo to Włosi podtrzymywali zainteresowaniepolskim rynkiem. Ponad dwa lata temu koncern zapowiadał akwizycje w Polsce, Rosji i Turcji, przekraczające 300 mln EUR. Czy ich pierwsza transakcja w Polsce należy do udanych? W 2011 r. obroty Farma- Projektu wyniosły 47 mln zł.

Dodajmy, że to mniej niż jeszcze kilka lat temu. Powód? Spółka w ciągu ostatnich kilku lat pozbyła się części leków z portfela. Wszystko po to, aby poprawić finanse. Jak przypominaMichał Pilkiewicz, szef polskiego oddziału firmy badawczej IMS Health, było to konieczne, ponieważ spółka była na granicy bankructwa.

— To była dobra decyzja, ponieważ dzięki niej spółka wyszła na prostą. Dzisiaj to dobrze zarządzana firma, która ułatwi nowym właścicielom ekspansję nad Wisłą. Ma świetne kontakty w dystrybucji i to zarówno w segmencie hurtowym, jak i aptecznym — twierdzi Michał Pilkiewicz.

Nie wszyscy ruch Włochów oceniają pozytywnie. Zdaniem Marka Chrzanowskiego, prezesa Oleofarmu, producenta suplementów diety, Farma- -Projekt to niekoniecznie dobra inwestycja.

— Jest to nierozwojowa spółka, która nie sprzedaje własnych produktów, ale „wypożyczone” od innych firm farmaceutycznych. Nie jest też producentem, w pełnym tego słowa znaczeniu, ponieważ w większości zleca ją podmiotom zewnętrznym — twierdzi Marek Chrzanowski.

Wśród słabych stron wymienia również marketing, który do tej pory skupiał się na sieci przedstawicieli. Zabraknąć miało reklam w radiu i telewizji, które w segmencie leków bez recepty są kluczowe. Sama transakcja nie jest dla rynku zaskoczeniem.

— Recordati to czołowy gracz na włoskim rynku. Polską interesuje się od dawna, a od 2011 r. ma nad Wisłą przedstawicielstwo. Zależy mu więc na szybkim umocnieniu pozycji w naszym kraju. Jest jednak ostrożny, ponieważ wchodzi w miarę pewny rynek preparatów bez recepty, który w mniejszym stopniu odczuł negatywne skutki ustawy refundacyjnej — uważa Zdzisław Sabiłło z firmy konsultingowej Pharma Business Administration.

W zeszłym roku przychody koncernu Recordati, notowanego na włoskiej giełdzie, wyniosły 762 mln, a zysk netto 116 mln EUR. Kupno krakowskiej spółki nie jest pierwszą tegoroczną akwizycją. W kwietniu Włosi kupili pięć marek leków OTC na rynku niemieckim.

Możesz zainteresować się również: