Radosław Wiśniewski, główny akcjonariusz spółki odzieżowej Redan, złożył rezygnację z funkcji prezesa.

— Mój dalszy bezpośredni udział w zarządzaniu spółką nie jest już konieczny. Jej sytuacja finansowa się ustabilizowała, a proces restrukturyzacji dobiega końca — uważa Radosław Wiśniewski, były prezes i główny akcjonariusz Redanu, posiadający 52 proc. akcji.
Łódzki biznesmen dwa lata temu zaangażował się w zarządzanie spółką, ponieważ miała problemy z płynnością finansową. W 2013 r. udało się podpisać umowy restrukturyzacyjne z bankami, rozpoczęto również plan naprawczy.
Radosław Wiśniewski zastrzega, że nadal pozostanie głównym akcjonariuszem Redanu i będzie zaangażowany w jego strategiczne sprawy. Z fotela prezesa przeniesie się do rady nadzorczej, a na czele zarządu zastąpi go Bogusz Kruszyński, wiceprezes Redanu związany z firmą od ponad 10 lat.
— Zmiana nie powinna mieć negatywnego wpływu na spółkę, Bogusz Kruszyński już wcześniej zasiadał na tym stanowisku — mówi Marcin Stebakow, dyrektor departamentu analiz DM BPS.
Jego zdaniem, w ciągu ostatnich dwóch lat udało się zrestrukturyzować finanse spółki w zakresie obligacji. Analityk uważa jednak, że przed Redanem jeszcze dużo pracy.
— Część modowa [marki Top Secret, Troll i DryWash — red.] nadal nie wygląda dobrze — spółka ma problem z dopasowaniem kolekcji, co widać w wynikach sprzedaży. W czerwcu była na 2,5-procentowym minusie, a narastająco za okres styczeń — czerwiec wyszła na zero.
Znacznie lepiej radzi sobie część dyskontowa — TextilMarket zanotował w tych okresach odpowiednio 8- i 14-procentowy wzrost. Ta część będzie stanowiła o sile i wyniku całej grupy w 2014 r. — uważa Marcin Stebakow.