Redukcja długu stoczni podzieliła konsorcjum banków

Przemek Barankiewicz
opublikowano: 2002-06-13 19:26

Tylko PKO BP, BRE, BIG BG i BPH PBK zgodziły się na redukcję 80 proc. z 1,4 mld zł długu Stoczni Szczecińskiej Porta Holding SA - poinformował agencję ISB w czwartek Leszek Zioło, rzecznik PKO BP, lidera konsorcjum. W środę minister gospodarki Jacek Piechota powiedział, że bez jednomyślności wśród banków co do redukcji długu „nie będzie ratunku” dla stoczni.

"Jak do tej pory trzy banki zgłosiły gotowość do redukcji zadłużenia do 80%: PKO BP, BRE Bank, i BIG Bank Gdański. Natomiast BPH PBK zgłosił gotowość, ale na niższym poziomie. Jeżeli chodzi o pozostałe trzy banki, to one nie odpowiedziały albo odpowiedziały negatywnie” – powiedział rzecznik PKO BP Leszek Zioło.

W czwartek banki wchodzące w skład konsorcjum kolejno informowały o zgodzie na redukcję zadłużenia. Będący w rękach Skarbu Państwa bank PKO BP pierwszy zajął stanowisko. "Zarząd PKO Banku Polskiego w dniu dzisiejszym wyraził zgodę na redukcję swych wierzytelności wobec Stoczni Szczecińskiej Porta Holding do wysokości 80%. Redukcja obejmie kredyty, które bank udzielił stoczni na finansowanie budowy dwóch statków" - podano w komunikacie.

W konsorcjum pod przewodnictwem PKO BP uczestniczą również: Bank Pekao SA, BPH PBK, BIG BG, BRE Bank, West LB Polska i ING Bank Śląski.

BPH PBK, BIG BG i BRE Bank kolejno informowały o zgodzie na 80% redukcję długu. Czarnym koniem był Pekao SA, któremu stocznia winna jest najwięcej (według nieoficjalnych informacji jest to aż 600 mln zł). Dla porównania, bankowi PKO BP stocznia winna jest 230 mln zł. Już po południu bank wysłał komunikat, z którego wynikało, że nie zgodzi się w czwartek na redukcję.

„Nie mamy podstaw do podjęcia decyzji o umorzeniu długu, ponieważ nikt nie przedstawił nam analizy sytuacji i sposobu wyjścia z kryzysu” – powiedział Sebastian Łuczak, rzecznik Banku Pekao SA.

W środę wieczorem minister gospodarki Jacek Piechota powiedział, że jeżeli choć jeden z siedmiu banków konsorcjum nie zdecyduje się na redukcję zadłużenia, stocznia będzie musiała ogłosić upadłość.

„Przy braku innych działań może się bowiem okazać, że nawet 100% umorzenie zadłużenia nie zapewnia wyjścia stoczni i holdingu z obecnej sytuacji, gdyż nie rozwiązuje to problemu braku płynności finansowej” – napisał Pekao SA w komunikacie.

Ale Bank Pekao SA zastrzegł się, że jest gotowy do rozmów. „Bank Pekao SA jest więc otwarty na dyskusję nad programem restrukturyzacji stoczni i oczekuje wypracowania takiego planu, który mógłby być podstawą dalszych rozmów” - napisał Pekao SA w komunikacie.

BEZ REDUKCJI ZADŁUŻENIA NIE BĘDZIE KREDYTU POMOSTOWEGO

Redukcja zadłużenia jest stoczni potrzebna do uzyskania kredytu pomostowego. Jeżeli banki zgodzą się na umorzenie 80% długu (czyli 1,12 mld zł) to Agencja Restrukturyzacji Przemysłu poręczy kredyt pomostowy o wartości 40 mln USD i stocznia będzie mogła wznowić produkcję.

Ale na tym nie koniec. Oprócz 40 mln USD kredytu pomostowego na wznowienie produkcji, Porcie Holding brakuje dodatkowo 237 mln USD na dokończenie budowy 11 statków.

Na budowę tych statków stocznia otrzymała już 293 mln USD kredytów, z czego 220 mln USD stanowią odsetki. Ze sprzedaży zbudowanych statków Stocznia Szczecińska otrzymałaby 310 mln USD, czyli i tak sprzedałaby je ze stratą powyżej 200 mln USD.

AKCJE BANKÓW NA GPW SPADAJĄ - INWESTORZY OBAWIAJĄ SIĘ O REZERWY

Obawy inwestorów o to, że banki będą musiały utworzyć rezerwy na zagrożone kredyty, co spowoduje spadek ich wskaźników finansowych spowodowały spadki akcji tych banków na warszawskiej giełdzie w czwartek.

„Spadki walorów banków na giełdzie były spowodowane przez pogłoski, że banki, które są zaangażowane w kredyty dla Stoczni będą musiały utworzyć rezerwy” – powiedział Dariusz Nawrot, analityk Biura Maklerskiego BPH PBK SA.

Dwa banki, którym stocznia winna jest najwięcej to również dwa największe banki giełdowe – Bank Pekao SA i BPH PBK.

Akcje Pekao spadły na czwartkowej sesji 3.23% do 105 zł, a BPH PBK - 3,7% do 286 zł

Magdalena Wierzchowska