Referendum unijne

Jacek Zalewski
opublikowano: 28-05-2003, 00:00

Europa, do której wchodzi Polska, jest Europą regionów. Określenie to przeciwstawiane jest Europie ojczyzn, czyli suwerennych państw narodowych. Takie postrzeganie Unii Europejskiej jest błędne: chodzi przecież o wspólnotę, stwarzającą maksymalne szanse rozwoju społecznościom lokalnym. Otrzyma je również polska ściana wschodnia, która już niedługo stanie się granicą UE. Z perspektywy Białegostoku lepiej niż z Warszawy widać możliwości, jakie daje bliskie sąsiedztwo rynków wschodnich. Stanowią one wyzwanie dla polskich przedsiębiorców, także dla działających w regionach przygranicznych. Wejście Polski do Unii z pewnością umocni ich siłę przebicia. Notabene nasi sąsiedzi to nie tylko państwa, które do UE nie wchodzą. To również Litwa, która już zdała egzamin referendalny. Jej rynek nie jest wielki, ale nie może być przez nasz biznes bagatelizowany. Prounijnych aspiracji nie kryje także Ukraina. Kilka lat po nas ten kraj również może dołączyć do zjednoczonej Europy. Dlatego już teraz powinniśmy umacniać korzystne kontakty gospodarcze oraz wspierać europejskie sympatie sąsiadów.

Stanisław Kalankiewicz prezes zarządu spółki Biatel

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Jacek Zalewski

Być może zainteresuje Cię też:

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Puls Biznesu

Świat / Referendum unijne