Reflex: nie ma zagrożenia podwyżki cen paliw

Polska Agencja Prasowa SA
opublikowano: 2005-01-21 13:06

Na razie nie ma zagrożenia podwyżką cen paliw z powodu zakłóceń w dostawach ropy naftowej do Polski - powiedziała  Dorota Gudaś z łódzkiego biura Reflex, monitorującego rynek paliwowy. Jak zaznaczyła, PKN Orlen ma 40-dniowe zapasy paliw.

Na razie nie ma zagrożenia podwyżką cen paliw z powodu zakłóceń w dostawach ropy naftowej do Polski - powiedziała  Dorota Gudaś z łódzkiego biura Reflex, monitorującego rynek paliwowy. Jak zaznaczyła, PKN Orlen ma 40-dniowe zapasy paliw.

W czwartek spółka Petroval powiadomiła PKN Orlen o wstrzymaniu realizacji kontraktu terminowego z grudnia 2002 roku na dostawy ropy naftowej do płockiego koncernu. Petroval uzasadnił wstrzymanie dostaw surowca brakiem możliwości dostawy ropy przez rosyjski koncern naftowy Jukos, podkreślając jednocześnie, "że nie ma możliwości oszacowania, jak długo ta sytuacja będzie miała miejsce".

W czwartek PKN Orlen podał, że sytuacja ta nie zagraża ciągłości dostaw surowca w ogóle, gdyż PKN Orlen ma przygotowany alternatywny plan zaopatrzenia.

"Z informacji, które do nas docierają, wiemy, że PKN Orlen analizował sytuację, w której dostawy ropy mogą być wstrzymane. Nie znamy kontraktu, ale zapewne zawierał on pewne klauzule bezpieczeństwa" - powiedziała w czwartek PAP Gudaś.

W grudniu 2002 roku PKN Orlen zawarł kontrakt na dostawy ropy naftowej ze szwajcarską spółką Petroval, posiadającą gwarancje rosyjskiego koncernu wydobywczego Jukos Oil Corporation.

Petroval zobowiązał się wtedy dostarczać PKN Orlen ropę naftową do roku 2009 włącznie, z możliwością przedłużenia powyższego okresu na kolejne 3 lata. Petroval miał zapewnić dostawy surowca w ilości średnio 3 mln ton rocznie z możliwością zwiększenia do 3,6 mln rocznie począwszy od roku 2004, a także o dodatkowe 1,6 mln ton począwszy od roku 2006.