Reform Center bez najemców
Co najmniej 37 mln USD brakuje, aby standardowo wykończyć budynek warszawskiego Reform Center. Inwestor musi wykonać także tunel dojazdowy pod Alejami Jerozolimskimi. Prawdopodobnie od sierpnia 2000 roku budowla nie jest już własnością tylko Reform Company, ale także firmy związanej z amerykańsko-izraelskim kapitałem.
Reform Center od roku stoi w zamkniętym stanie surowym. Właściciele nie podjęli jeszcze decyzji dotyczących jego przyszłości. Budynek miał być siedmiopiętrowym centrum handlowo-rozrywkowym o powierzchni 186 tys. mkw., w którym zaplanowane było m.in. teflonowe lodowisko. Wybudowany olbrzymim nakładem środków, odlany w betonie obiekt stoi nieczynny.
Słomiany ogień
Długo mówiło się o tym, że agencja Healey & Baker będzie przedstawicielem właściciela budynku, tureckiej firmy Reform Company, na rynku nieruchomości. W założeniach miała poszukać dla niego koncepcji działania oraz najemców mogących swoją ofertą konkurować nie tylko z położoną naprzeciwko planowanego centrum Redutą — galerią handlową należącą do Foras Management.
— Nie obawiamy się konkurencji Reform Center. Nie ma w Warszawie miejsca na siedmiopiętrowe centrum handlowo-rozrywkowe. Ogrom środków finansowych koniecznych do zainwestowania w ten budynek po to, aby mógł pełnić swoją funkcję właściwie, przekreśla szansę na znalezienie dla niego zastosowania. W Warszawie musi nastąpić takie nasycenie rynku, że centra handlowe będą zamykane, pozostaną puste lub nawet niewykończone — może pierwszym takim budynkiem będzie właśnie Reform Center — mówi Wiktor Rodziewicz, dyrektor Centrum Handlowego Targówek, odpowiedzialny w Foras Management za wynajem powierzchni.
Healey & Baker nie chce się wypowiadać na temat swojego udziału w planowaniu przyszłości inwestycji, bo wprawdzie agencja nie podpisała umowy z właścicielem, ale nie wyklucza całkowicie uczestnictwa w reprezentowaniu interesów dewelopera. Ma innego priorytetowego klienta, reprezentowanie Reform Center byłoby więc sprzeczne z jego interesem.
Worek pieniędzy
Koszt standardowego wykończenia galerii handlowej, tak aby nadawała się ona do użytku, szacowany jest na 200-250 USD za mkw. Jest to równoznaczne z tym, że aby Reform Center ruszył, potrzebne jest co najmniej 37,2 mln USD, ale kwota ta nie pokrywa kosztów wykonania zapowiadanych dodatkowych atrakcji, np. lodowiska z teflonu. Inwestycja ta jest jeszcze obciążona kosztami koniecznych do przeprowadzenia prac drogowych.
Naczelnik wydziału geodezji i architektury Urzędu Dzielnicy Ochota Teresa Bola-Plisak poinformowała, że w planach zagospodarowania terenu wokół Reform Center jednym z najważniejszych obowiązków dewelopera było stworzenie płynnego dojazdu do obiektu. W tej chwili inwestor skoncentrował podobno siły i środki na realizacji tunelu dojazdowego pod Alejami Jerozolimskimi. Tunel ma połączyć skrzyżowanie i Aleje z parkingami przy budynku.
Tajemniczy nieznajomy
Wśród konkurencji Reform Center mówi się nieoficjalnie o sprzedaży w sierpniu 2000 r. udziałów w nieruchomości przez Reform Company inwestorowi powiązanemu z amerykańsko-izraelskim kapitałem. Reform Company odmawia niestety wszelkich komentarzy, dotyczących podjętych działań w związku z inwestycją. Pracownicy nie chcą potwierdzić odsprzedaży udziałów w firmie ani przedstawić planu działania, mającego na celu uruchomienie budynku. Nieoficjalnie informują jedynie, że budynek zostanie oddany klientom w połowie 2002 r. Urząd Dzielnicy Ochota na podstawie ustawy o ochronie danych osobowych odmawia podania oficjalnej wiadomości o ewentualnych zmianach wśród właścicieli obiektu.