Reforma OFE - nowy fortel minister pracy

GN
opublikowano: 28-06-2010, 00:00

Jolanta Fedak forsuje swoją koncepcję reformy OFE. By zyskać poparcie, ma dla niej nowe opakowanie.

Jolanta Fedak forsuje swoją koncepcję reformy OFE. By zyskać poparcie, ma dla niej nowe opakowanie.

Resort pracy skończył prace nad założeniami reformy OFE. Mimo głośnej krytyki ze strony branży emerytalnej, KNF, NBP i niektórych ministrów, Jolanta Fedak, minister pracy, nie wycofała się ani z pomysłu zniesienia obowiązku przynależenia do któregoś z funduszy, ani zmniejszenia składek do nich trafiających z 7,3 do 3 proc. i przesunięcia ich do ZUS.

— Reformatorzy w 1999 r. zakładali, ze OFE będą konkurowały pod względem portfela inwestycyjnego i opłat. Te mechanizmy nie zadziałały. Jak pobudzić konkurencję? Dla mnie odpowiedź jest prosta — najlepiej zrobi to obywatel, jeśli będzie miał możliwość wyjścia z funduszy. Teraz system wygląda jak więzienie z 14 celami, możesz się przenosić między celami, ale na wolność wyjść nie możesz. Jeśli system jest taki dobry, to OFE utrzymają członków, przekonają ich, że działają dobrze. To znakomicie poprawi konkurencyjność, staranie się o klienta. Obniżenie składki trafiającej do OFE wpłynie na bezpieczeństwo emerytur. Mniejsza część kapitału będzie się wahała pod wpływem koniunktury na rynku. Zmniejszy też koszty obsługi długu publicznego — mówi Jolanta Fedak.

Minister pracy jest nie tylko konsekwentna, lecz także pomysłowa. Według naszych informacji, ma nowy sposób na zyskanie społecznego poparcia dla zmian. Szykuje program działań prorodzinnych i chce pokazać, jak dobrze można wykorzystać pieniądze, które uda się zaoszczędzić na niższych kosztach obsługi zadłużenia po zmniejszeniu składki do OFE. To już drugi fortel. Pierwotnie w listopadzie koncepcja zmniejszenia składki trafiającej do OFE tłumaczona była względami budżetowymi. Argumenty, że rząd chce łatać dziurę pieniędzmi przyszłych emerytów, przekonały nawet Donalda Tuska, który publicznie zganił ministrów. Po kilku miesiącach minister pracy wróciła z koncepcją, ale dodając dobrowolność przynależności do OFE. Opakowanie zmiany w "wolny wybór dla obywateli" miało przekonać. I rzeczywiście: krytyka zmalała, ale niewystarczająco, więc minister wyciąga dodatkowe argumenty.

Mimo determinacji minister, gotowy już projekt nie został przesłany pod obrady Rady Ministrów. Wstrzymuje go Ministerstwo Finansów. To spore zaskoczenie, bo do tej pory Jacek Rostowski był największym sojusznikiem Jolanty Fedak. Niektórzy obserwatorzy sugerują, że Ministerstwo Finansów — pod naporem argumentów Michała Boniego i Rady Gospodarczej przy premierze — wycofuje się z poparcia. Inni — że tylko wstrzymuje się do czasu rozstrzygnięcia wyścigu o prezydenturę.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: GN

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Tematy