Regiony wybrały swoje nietypowe mocne strony

opublikowano: 04-08-2015, 22:00

Kołami zamachowymi w tej unijnej siedmiolatce mają być dla regionów inteligentne specjalizacje. Niektóre województwa postawiły na specyficzne obszary

Skończyły się czasy, gdy Bruksela chciała uszczęśliwić dofinansowaniem — czasem nawet na siłę — wszystkie sektory. W efekcie fundusze w wielu przypadkach były przeznaczane na inwestycje, w których efektywność wydatkowania pozostawiała dużo do życzenia. To podejście wywołało wiele głosów krytyki. Dlatego w rozdaniu na lata 2014-20 Komisja Europejska postanowiła skoncentrować wsparcie na najbardziej perspektywicznych obszarach. Ogromne pieniądze pójdą na tzw. inteligentne specjalizacje (IS) — czyli mocne strony, w których kraje i regiony mają największy potencjał i mogą być konkurencyjne na arenie międzynarodowej.

Firmy z różnych branż powinny łączyć siły. To zwiększa ich szanse — mówi Mariusz Frankowski, dyrektor Mazowieckiej Jednostki Wdrażania Programów Unijnych.
Wyświetl galerię [1/2]

MIĘDZY SEKTORAMI:

Firmy z różnych branż powinny łączyć siły. To zwiększa ich szanse — mówi Mariusz Frankowski, dyrektor Mazowieckiej Jednostki Wdrażania Programów Unijnych. Marek Wiśniewski

Granty kryją się w IS

Taką specjalizacją może być branża, technologia lub dziedzina nauki — ale nie musi, bo w grę wchodzi także podejście międzysektorowe, łączące kilka sektorów. Każde województwo wybrało od dwóch do dziewięciu inteligentnych specjalizacji — i na ich wsparcie będzie kierowało największy strumień unijnych pieniędzy. Fundusze na to znajdą się w kasach Regionalnych Programów Operacyjnych (RPO).

— Warto pamiętać o tym, że projekty wpisujące się w specjalizacje będą miały znacznie większe szanse na otrzymanie dotacji, a w wielu konkursach będą traktowane preferencyjnie, zarówno jeśli chodzi o przedsiębiorców, jak i jednostki publiczne — mówi Daniel Górski, dyrektor departamentu rozwoju regionalnego Urzędu Marszałkowskiego Województwa Podlaskiego.

Na niektóre IS postawiło kilka regionów. Szczególną popularnością cieszy się w Polsce obszar związany z produkcją żywności, przetwórstwem spożywczym i biogospodarką — to specjalizacja najczęściej wskazywana przez województwa. Pod tym względem wyróżniają się też technologie informacyjno-komunikacyjne (ICT), energetyka i obszar związany ze zdrowiem i medycyną. Na drugim biegunie są specjalizacje nietypowe, wybierane najczęściej tylko przez jeden region. Czasem wynikają ze specyfiki i historii województwa, w innych przypadkach opierają się na potencjałach, które są melodią przyszłości i wciąż czekają na rozwój. Poniżej kilka wybranych przez nas przykładów takich nietypowych wyróżników.

Wyższa jakość życia

Mazowszu marzy się wyższa jakość życia. To nazwa jednej z czterech głównych specjalizacji regionu. Jakie działania kryją się za tym określeniem?

— Premiowane będą przedsięwzięcia wpływające na poprawę jakości życia mieszkańców województwa. Chodzi więc o przedsięwzięcia mające na celu polepszenie m.in. edukacji, warunków pracy, wykorzystanie czasu wolnego i nowoczesnych technologii w sektorach zdrowia i bezpieczeństwa. Będzie też miejsce i fundusze na projekty, których celem jest poprawa infrastruktury drogowej i kolejowej — mówi Mariusz Frankowski, dyrektor Mazowieckiej Jednostki Wdrażania Programów Unijnych.

Aby zrealizować te zamierzenia, konieczne będzie rozszerzenie oferty usług, a w tym mają pomóc powiązania między różnymi sektorami. Jeśli chodzi o edukację oraz programy pobudzające kreatywność i przedsiębiorczość — tu swoje siły mogą połączyć firmy i inne podmioty zajmujące się technologiami informacyjno-komunikacyjnymi i usługami B+R. Natomiast w przypadku usług z obszaru zdrowia — to pole do popisu dla podmiotów z takich branż, jak medycyna, chemia, biotechnologia, nanotechnologie, fotonika czy elektronika.

— Na Mazowszu stawiamy na połączenia międzybranżowe. One dają firmom większe możliwości, jeśli chodzi o wpasowane się z projektami w inteligentne specjalizacje. Firmy nie muszą i nie powinny ograniczać się tylko do branż, z którymi są kojarzone — dodaje Mariusz Frankowski.

Odlatujemy

O tym, że Podkarpackie lotnictwem stoi, nikogo nie trzeba przekonywać. Kto wie, może niebawem będzie też europejskim ośrodkiem kosmonautyki. To jedna z dziedzin, w których region widzi swoją przyszłość. „Lotnictwo i kosmonautyka” — inteligentna specjalizacja o tej nazwie to priorytet Podkarpacia na najbliższe lata.

Warto zwrócić uwagę, że przemysł lotniczy, w którym region jest krajową potęgą, ma ścisłe powiązania z sektorem kosmicznym. Dziś technologie kosmiczne wykorzystuje się w wielu dziedzinach życia — przykładem jest choćby nawigacja satelitarna. Obie branże, lotnicza i kosmiczna, to bliskie sobie sektory wysokich technologii.

Co istotne, region już ma infrastrukturę badawczą i potencjał naukowy, który gwarantuje rozwój w tym kierunku. Nowe szanse dotyczące rozwoju przemysłu kosmicznego otworzyło przed Podkarpaciem przyjęcie Polski do Europejskiej Agencji Kosmicznej. Jak wskazują analizy i projekty foresight, przed tym sektorem są olbrzymie perspektywy rozwoju. Kosmonautyka przyciąga coraz więcej utalentowanych osób z ośrodków naukowo-badawczych z całego kraju. Część z nich będzie pracować w firmach i innych podmiotach zajmujących się tą dziedziną na Podkarpaciu.

Kreatywność i czas wolny

Małopolska chce się rozwijać w oparciu o „Przemysły kreatywne i czasu wolnego”. To wybór obejmujący wiele sektorów — chodzi m.in. o produkcję i sprzedaż dóbr chronionych prawami autorskimi, działalność kulturalną i turystykę. Na tę specjalizację wskazały badania dotyczące nauki i potencjału kadr w regionie. Małopolska ma prawie trzykrotnie wyższe od krajowej średniej nakłady na B+R na jednego pracownika w firmach z działów zaliczanych do przemysłu kreatywnego. Tu jest znacznie wyższy w porównaniu z resztą Polski odsetek studentów kierunków artystycznych, budownictwa i architektury. Dlatego w przemyśle kreatywnym Małopolska widzi swoją szansę na szybszy rozwój. Co ma do tego „przemysł czasu wolnego”? To bardzo szeroki obszar, który wiąże się z turystyką, odpoczynkiem, rozrywką, rekreacją, ale też pracą w ramach hobby. Branża turystyczna w Małopolsce to przede wszystkim mikro- i mała przedsiębiorczość.

Sektor rozwinął się na taką skalę, że dziś jest jednym z filarów, na których trzyma się regionalna gospodarka — nawet w czasach słabszej koniunktury. Drugim takim filarem mógłby być przemysł kreatywny. W tym kierunku podąża edukacja — już pięć lat temu w Małopolsce na kierunkach kreatywnych kształciło się blisko 20 tys. osób. Z roku na rok potencjał kadrowy rośnie, teraz Małopolska przygotowuje się do dużych przedsięwzięć w tej dziedzinie.

Patrzą w przyszłość

„Wnętrza przyszłości” i „Przemysł jutra” — to specjalizacje wybrane przez Wielkopolskę. Pierwsza, jak można się domyślić, dotyczy branży meblarskiej. Region od dziesięcioleci specjalizuje się w produkcji drewna, a w ostatnich latach postawił na projektowanie i wzornictwo przemysłowe. Myli się ten, kto uważa, że chodzi o proste meble. Efektem mają być wnętrza „odpowiadające potrzebom i wyzwaniom stojącym przed współczesnym człowiekiem”. I tak źródłem inspiracji dla wnętrz przyszłościmogą być wyniki badań naukowych z obszaru m.in. psychologii, antropologii i socjologii. Natomiast jeśli chodzi o „przemysł jutra” — za tą nazwą kryje się produkcja maszyn i pojazdów oparta na nowoczesnych technologiach. Region ma pod tym względem duży potencjał naukowo-badawczy, również jeśli chodzi o wyspecjalizowaną produkcję.

Eksperci mają głowić się nad m.in. ekoinnowacyjnymi środkami transportu lądowego i powietrznego oraz nowatorskimi procesami produkcji, sterowania i monitorowania. Będą też pracowali nad nowymi rozwiązaniami w przemyśle chemicznym oraz m.in. obróbką cieplną i plastyczną. Ten sektor to wyróżnik, w którym Wielkopolska upatruje swojej szansy na rozwój na arenie międzynarodowej.

Siła w targach

Świętokrzyskie jako jedyne w Polsce postawiło na branżę kongresowo-targową. Trudno się temu dziwić, bo Targi Kielce mają bardzo silną pozycję jako organizator targowych wydarzeń krajowych i międzynarodowych, a ten sektor ma duży wkład w PKB województwa. Co istotne, część organizowanych targów dotyczy innych inteligentnych specjalizacji regionu. Jeśli chodzi o branżą kongresową, świętokrzyskie duże nadzieje wiąże ze wzrostem klastra Grono Targowe Kielce, który zrzesza wiele lokalnych firm.

W tym kierunku idzie też edukacja w regionie — na Uniwersytecie Jana Kochanowskiego można kształcić się w specjalizacji „marketing i wystawiennictwo”. Nie bez znaczenia jest to, że imprezy targowe mogą znacznie ułatwić sieciowanie lokalnych firm i jednostek B+R z potencjalnymi partnerami z innych regionów i zagranicy.

— Zostało zawiązanych siedem konsorcjów w ramach specjalności regionalnych. Wychodzimy z założenia, że tylko w oparciu o takie lokomotywy, czyli firmy, które mają już pewien potencjał w określonych branżach, można wytworzyć przewagi konkurencyjne. Unia Europejska będzie nas bardzo pilnować, abyśmy wzmacniali wskazane inteligentne specjalizacje — mówi Adam Jarubas, marszałek woj. świętokrzyskiego.

To nie koniec wyboru

Warto zaznaczyć, że lista inteligentnych specjalizacji nie jest ostateczna — wciąż mogą się na niej pojawić nowe pozycje.

— Nie jest to pojedynczy wybór, ale proces, który ciągle trwa. W przyszłości mogą pojawić się nowe dziedziny, w które też będzie warto zainwestować. Wiele zależy od trendów w gospodarce i rozwoju przemysłu w regionach — podkreśla Iwona Wendel, wiceminister infrastruktury i rozwoju.

Regionalne Strategie Innowacji mogą być weryfikowane, a będą w tym pomagać m.in. grupy robocze składające się z przedsiębiorców i naukowców.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Sylwester Sacharczuk

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu