Regulator idzie na wojnę z telekomem

Magdalena Wierzchowska
opublikowano: 09-01-2007, 00:00

Prośbą się nie dało, więc użyję groźby — twierdzi Anna Streżyńska. Zniecierpliwiła się arogancją telekomu — będzie nakładać karę za karą.

 

Gdy rada nadzorcza Telekomunikacji Polskiej (TP) powoływała w ubiegłym roku Macieja Wituckiego na następcę Marka Józefiaka, rynek uwierzył, że jednym z głównych celów nowego prezesa będzie poprawienie kontaktów z regulatorem. Możliwe, że jest on nadal aktualny, choć jego realizacja to mglista przyszłość. Wkrótce kierownictwo teleoperatora może z rozrzewnieniem myśleć o roku 2006. W tym roku regulator schowa marchewkę i wyciągnie kij.

— Po ostatnim spotkaniu z alternatywnymi operatorami telekomunikacyjnymi i Telekomunikacją Polską doszłam do wniosku, że jesteśmy ignorowani przez największego na rynku gracza. Spółka odmawia realizowania postanowień Urzędu Komunikacji Elektronicznej (UKE), mówiąc „nie, bo nie”. Najwyraźniej nie ma sensu z nimi rozmawiać, bo ze spotkania na spotkanie stoimy w miejscu. Jedynym sposobem egzekucji postanowień są więc kary — twierdzi Anna Streżyńska, prezes UKE.

Potop kar

Szef UKE zapowiedziała niedawno, że jeszcze w styczniu ukarze TP dwukrotnie — pierwsza kara ma być maksymalnie wysoka i może sięgać nawet 366 mln zł. Zdaniem regulatora TP zawyża ceny neostrady przy oddzieleniu jej od abonamentu. Druga — wysokości kilkudziesięciu milionów złotych — ma być nałożona za nieprzestrzeganie przez operatora decyzji UKE o uwolnieniu rynku internetu (bitstream access).

Ale to dopiero rozgrzewka — UKE prowadzi obecnie 11 postępowań przeciwko TP (patrz ramka obok), z czego pięć powinno się zakończyć w ciągu 1,5 miesiąca. Obok dwóch wymienionych postępowań chodzi o m.in. nieprzedłużenie cennika i regulaminu neostrady.

Pozostałe postępowania mogą potrwać 2-3 miesiące. UKE nie podoba się sposób, w jaki TP realizuje wydane w ubiegłym roku przez urząd decyzje o liberalizacji poszczególnych segmentów rynku hurtowego. Dla przykładu, UKE ma zastrzeżenia do wdrażania przez TP nowej oferty ramowej RIO, wprowadzającej płaskie stawki połączeń międzyoperatorskich.

— TP oferuje jedynie flat rate na rozpoczynanie połączeń, co oznacza, że alternatywni operatorzy nie mogą kupić kompletnej usługi. W rezultacie cały pomysł wprowadzenia płaskich, niższych stawek staje się fikcją — mówi Anna Streżyńska.

Maksymalne stawki?

Skoro jedna nałożona na TP kara ma być maksymalnej wysokości, to czy to samo będzie dotyczyło pozostałych? UKE na razie nie chce składać konkretnych deklaracji.

— TP jest wielokrotnym recydywistą, więc nie może liczyć na naszą pobłażliwość. Ale jeżeli w trakcie postępowania spółka okaże skruchę, kara zostanie złagodzona — dodaje Anna Streżyńska.

UKE będzie wyliczał wartość tych kar na podstawie informacji od operatorów o wysokości strat dla nich i ich klientów w związku z opóźnianiem przez TP wdrażania ubiegłorocznych decyzji prezesa UKE. Jedno jest pewne. Łącznie w grę wchodzą setki milionów złotych, które z całą pewnością przełożą się na sytuację finansową operatora, a więc także na jego wycenę giełdową.

pytanie do...

Czy działania regulatora wpłyną tylko na działalność TP, a może odbiją się rykoszetem na innych operatorach telekomunikacyjnych?

 

 

 

 

 

 

 

Michał

Duszak

analityk Instytutu Łączności

 

n Działania UKE są bezwzględnie słuszne. Ale nie należy myśleć, że wszystkie posunięcia regulatora są nakierowane tylko po to, by zrobić krzywdę Telekomunikacji Polskiej. Zmiany rynkowe mogą wpłynąć negatywnie również na sytuację innych operatorów. Liberalizacja rynku odbywa się na zasadach wzajemności, więc jeśli abonent np. Netii zażąda, by usługę świadczyła mu TP, to Netia musi mu to umożliwić. Operatorzy będą musieli ponieść dodatkowe inwestycje, pogarszające ich wskaźniki finansowe. Dodatkowo, obniżka cen TP wymusi spadki cen na całym rynku. TP ma duży potencjał i zapas finansowy w postaci Orange, więc będzie jej łatwiej zamortyzować spadki cen niż innym garczom.

 

Jak pan ocenia działalność

UKE w 2006 r. i czego pan

oczekuje w tym roku?

Nie obawia się pan, że

działalność UKE pogorszy

sytuację konkurencyjną

nie tylko TP, ale też

operatorów takich

jak Netia?

 

 

 

 

Paweł Karłowski

p.o. prezes

Netii

 

n Netia liczy na to, że w 2007 roku UKE zachowa konsekwencję w dążeniu do podnoszenia konkurencyjności na rynku telekomunikacyjnym, poprzez dokończenie procesu uwalniania dostępu do pętli lokalnej w zakresie WLR, jak i faktycznego udostępnienia pętli lokalnej. Ubiegłoroczną działalność oceniam jako zachęcający, ale niewystarczający postęp w zapewnieniu operatorom możliwości równej konkurencji na rynku. Działania UKE to naturalna konsekwencja wdrażania reżimu regulacyjnego Unii Europejskiej. Urząd po prostu realizuje politykę sektorową wyznaczoną przez Brukselę.

 

Jakie mogą być konsekwencje sporu TP z regulatorem dla akcjonariuszy operatora?

 

 

 

 

 

 

Krzysztof Kaczmarczyk

DB Securities

 

n Można sobie wyobrazić, że regulator nałoży kilkanaście kar w maksymalnej wysokości, ale po pierwsze to bardzo teoretyczna możliwość, po drugie — w którymś momencie takie działania UKE stałyby się głośne na forum europejskim. Tam swoich szans na obronę mogłaby zacząć szukać Telekomunikacja Polska. Z dużymi nadziejami na powodzenie, bo nie we wszystkich punktach UKE ma bezdyskusyjną rację. Nałożenie kar nie powinno być zresztą celem samym w sobie.

Na razie jednak nie widać chęci współpracy między regulatorem a operatorem, a to nie wróży rychłego zakończenia sporu. Kurs spółki już od dłuższego czasu pozostaje pod presją posunięć urzędu. Wysokość kar — oczywiście jeśli nie przekroczy kilkuset milionów złotych — nie jest tak istotna dla wyceny spółki w dłuższym okresie, jak to, jaki będzie zakres zmian, które uda się przeforsować regulatorowi.

Lista wykroczeń

Czego dotyczą postępowania w UKE wobec TP

1Zażądała wygórowaną opłatę za utrzymanie łącza przy oddzieleniu neostrady od abonamentu.

2 Nie przedstawiła cennika neostrady.

3 Nie przedstawiła wrześniowego cennika promocyjnego neostrady.

4 Nie przedłożyła regulaminu neostrady do UKE.

5 Nie zniosła ograniczeń w transferze danych przy podpisywaniu z operatorami umów o szerokopasmowy dostępie do internetu przy wykorzystaniu infrastruktury TP (bitstream access).

6 Oferuje płaskie stawki tylko za część połączeń z oferty ramowej RIO i nie ma widoków na zakończenie negocjacji TP z operatorami.

7 Opóźnia wdrażanie oferty ramowej RIO, traktuje wybiórczo zalecenia UKE.

8 Nie zezwala na przenoszenie numerów zaczynających się od 0-39, na bazie których operatorzy świadczą usługi VoIP.

9 Podpisała z operatorami umowy dotyczące szerokopasmowego internetu niezgodne z ofertą ramową UKE.

10 Mówi operatorom, że klienci, którzy kupują od nich abonament na podstawie umowy z TP o WLR, nie mogą być beneficjentami z analogicznej umowy w sprawie internetu.

11 Nie respektuje zalecanych przez UKE umów po decyzji o otwarciu ostatniej mili (LLU).

12Opóźnia negocjacje o dostępie innych operatorów do kanalizacji i proponuje im umowy niezgodne z wzorcową.

4

mld zł kar

Maksymalna kara, jaką łącznie w 11 postępowaniach UKE może nałożyć na TP. To 3 proc. przychodów operatora. TP miała w 2005 r. 12,2 mld zł jednostkowych przychodów, co daje 366 mln zł możliwej kary w każdym postępowaniu. Gdyby wszystkie kary były maksymalne — można bardzo teoretycznie oszacować, że w sumie byłoby to 4,0 mld zł.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Magdalena Wierzchowska

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu