Reklamodawcy chcą płacić za jakość

Rafał Barański, Senior traffic manager, Społeczności
opublikowano: 19-09-2019, 22:00

Viewability (widoczność) to wskaźnik, który powoli staje się podstawową „walutą”, w jakiej rozliczane są reklamy w kampaniach online.

Reklamodawcy oczekują jakości i pewności, że użytkownicy zobaczą ich przekaz reklamowy. Aktualnie niespełna 60 proc. reklam w internecie jest widocznych dla odbiorców.

Pojawienie się wskaźnika viewability było odpowiedzią na potrzebę zwiększenia efektywności kampanii reklamowych w internecie, w szczególności w zderzeniu z reklamami w tradycyjnych mediach i reklamą ATL. Wskaźnik ten pokazuje nam, czy użytkownik rzeczywiście widzi daną reklamę. Za widoczną (zgodnie ze standardami przyjętymi przez IAB Polska) uznaje się kreację reklamową, gdzie nie mniej niż 50 proc. jej pikseli jest widoczne w aktywnym oknie przeglądarki przez minimum sekundę. Do tego standardu zaliczają się również reklamy wideo, ale tutaj minimum 50 proc. pikseli reklamy musi być widoczne przez co najmniej 2 sekundy. Upraszczając — użytkownik musi przez sekundę zobaczyć minimum połowę kreacji graficznej lub w ciągu 2 sekund połowę kreacji materiału wideo. Widoczność nie równa się odsłonom, lecz określa, czy dany użytkownik miał styczność z reklamą.

Na przestrzeni lat wydawcy stron internetowych dokładali kolejne miejsca reklamowe (często na dole strony, w miejscach niewidocznych dla użytkownika, tzw. below the fold), przez co zwiększali swoje dochody. Jednak z punktu widzenia reklamodawcy nie było to korzystne, bowiem użytkownicy nie widzieli wszystkich reklam w danym serwisie. Bardzo

często sugerujemy wydawcom rezygnację z takich nieefektywnych placementów ze względu na uczciwość względem reklamodawców, ale i dużą świadomość ich nieskuteczności. Stale monitorujemy widoczność miejsc reklamowych na witrynach, które należą do sieci reklamowej społeczności, przykładem jest tutaj popularny serwis Kwejk.pl. Zmieniliśmy na nim lokalizację reklam, a część usunęliśmy całkowicie. W wyniku tego działania średnia widoczność reklam w witrynie wzrosła z 40 do ponad 70 proc.

Mniej reklam, ale bardziej skutecznych, np. w innych niż dotychczas lub lepiej dopasowanych miejscach na witrynie, przekłada się na bardziej efektywne kampanie dla reklamodawców, natomiast wydawcy osiągają wyższe stawki. Obserwujemy, że właściciele serwisów internetowych coraz chętniej skłaniają się ku ograniczaniu miejsc reklamowych.

Wzrost widoczności reklamy bezpośrednio przekłada się na wyższy CTR (Click Through Rate — współczynnik kliknięć do wyświetleń reklamy), co jest m.in. dowodem na intencję użytkownika, który klika w reklamę. Dodatkowo wraz ze wzrostem widoczności rośnie świadomość treści reklamowych. Użytkownik wie, co ogląda i na jaką stronę się przeklikuje. To natomiast pomaga w optymalizacji kampanii, np. współczynnika odrzuceń. Możemy rezygnować z miejsc, z których ruch na stronę docelową jest bezwartościowy. Optymalizacja kampanii pod kątem widoczności polega m.in. na utrzymywaniu wskaźnika na poziomie oczekiwanym przez klienta.

Należy pamiętać, że widoczność nie jest celem samym w sobie, ale jest to metoda pozwalająca zrealizować założone cele. Im większy poziom widoczności, tym lepsza realizacja zakładanych celów.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Rafał Barański, Senior traffic manager, Społeczności

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu