Steve Rannazzisi twierdził, że we wrześniu 2001 roku pracował w Merrill Lynch w księgowości na 54 piętrze WTC. Szczegółowo opisywał moment ataku terrorystycznego i pandemonium, które rozpętało się kiedy samolot uderzył w wieżowiec. Opisywał szczegółowo jak wydostawał się z płonącego budynku na ulicę. Twierdził, że sześciu z dziesięciu kolegów z pracy, z którymi grał w koszykówkę, zginęło w zamachu.

Dopiero w tym tygodniu Rannazzisi przyznał, że w rzeczywistości pracował w zupełnie innej części miasta.
- Nie wiem, dlaczego to opowiadałem. To niewybaczalne – wyznał.
