Cena złota wzrosła we wtorek dzięki dalszemu słabnięciu dolara i spadkowi rentowności obligacji USA. W obu przypadkach oznacza to wzrost atrakcyjności inwestycji w kruszec. Wzrostowi ceny złota sprzyja również niepewność wynikająca ze zbliżania się terminu wprowadzenia w USA ceł. Sekretarz skarbu Scott Bessent powiedział, że na początku przyszłego tygodnia spotka się w Sztokholmie z przedstawicielem rządu Chin i będzie rozmawiał o wydłużeniu upływającego 12 sierpnia czasu na negocjacje handlowe. Brak tymczasem sygnałów o postępach w negocjacjach z Unią Europejską, największym partnerem handlowym. Negatywnym impulsem była również wiadomość o tąpnięciu wskaźnika aktywność przemysłu Fed z Richmond, który niespodziewanie spadł w lipcu najniżej od 11 miesięcy, co zwiększa oczekiwania rynku co do obniżki stóp procentowych Fed.
Na koniec sesji na Comex kurs uncji złota z wiodącego, lipcowego kontraktu, rósł o 1,1 proc. do 3439,20 USD. To nowy rekord zamknięcia. Rekord intraday z 22 kwietnia wynosi 3520 USD. Złoto zdrożało przez kolejne trzy sesje o prawie 3 proc. W tym roku jego cena rośnie o 30,8 proc. Cena kruszcu z najmocniej handlowanego, sierpniowego kontraktu rosła wieczorem o 1,1 proc. do 3443,60 USD, a na rynku kasowym kurs złota szedł w górę o 1,0 proc. do 3430,32 USD.
