Joni Teves, strateg UBS Group uważa, że inwestorzy zwiększają alokację złota z powodu zbliżających się obniżek stóp procentowych w USA, a także rosnących obaw o gospodarkę tego kraju oraz innych dużych rozwiniętych gospodarek.
- Niższe stopy procentowe, słabsze dane oraz utrzymująca się podwyższona niepewność makroekonomiczna i ryzyko geopolityczne wzmacniają rolę złota jako instrumentu dywersyfikacji portfela – wskazała. - Naszym podstawowym założeniem jest, że złoto będzie nadal osiągać nowe maksima w nadchodzących kwartałach – dodała.
Adrian Ash, szef analizy w BullionVault uważa, że wzrost notowań złota od miesięcy wynika głównie z polityki prezydenta Donalda Trumpa, tego, co zrobił w obszarze geopolityki i globalnego handlu. W ostatnim czasie niepewność skłaniająca inwestorów do szukania „bezpiecznych przystani” wynika z agresywnego dążenia Trumpa do osiągnięcia wpływu na politykę pieniężną banku centralnego, a także zakwestionowania przez sąd apelacyjny jego prawa do wprowadzenia ceł. Zwiększony popyt na złoto może wynikać również z wycofywania przez inwestorów pieniędzy we wtorek z rynków akcji i obligacji, które notują duże spadki.
Na zamknięciu sesji na Comex kurs uncji złota z wiodących, wrześniowych kontraktów rósł o 2,2 proc. do rekordowych 3549,40 USD. To największy jednodniowy skok kursu od trzech miesięcy. W tym roku złoto drożeje o 35 proc. Cena złota z najmocniej handlowanych, grudniowych kontraktów rośnie obecnie o 2,2 proc. do 3592,50 USD. Wcześniej osiągnęło rekordowe 3595 USD. Na rynku kasowym kurs złota rośnie o 1,5 proc. do 3529,36 USD i jest o kilka centów niższy od wcześniej we wtorek zanotowanego rekordu.
