Inwestorzy mają dwa główne powody do niepokoju. Pierwszym są problemy Colonial Pipeline, sparaliżowanego już trzeci dzień po ataku hakerskim największego operatora rurociągów przesyłających paliwa. Drugim jest inflacja. W poniedziałek różnica między rentownością obligacji indeksowanych o inflację i rentownością papierów nie uwzględniających jej, pokazująca oczekiwania dotyczące inflacji w perspektywie 5 lat, osiągnęła największą wartość od 2006 roku. Obawa wysokiej inflacji znów szkodzi najmocniej spółkom wzrostowym. Wśród tych o największej kapitalizacji z Nasdaq tanieje zdecydowana większość. W grupie FAANG najmocniej spada kurs Facebooka (-3,4 proc.), a najlepiej notowane jest Apple (-1,3 proc.). Wzrost średniej Dow Jones i rekord intraday indeksu blue chipów, to głównie zasługa drożejących akcji 3M Company (2,2 proc.), detalisty farmaceutycznego Walgreens Boots Alliance (1,65 proc.) i giganta rynku dóbr codziennego użytku Procter & Gamble (1,6 proc.).

Ok. 90 minut po rozpoczęciu sesji Dow Jones rósł o 0,7 proc., S&P500 spadał o 0,2 proc., a Nasdaq tracił 1,6 proc.
Popyt przeważał w 8 z 11 głównych segmentach S&P500. Największym cieszyli się dostawcy dóbr codziennego użytku (1,0 proc.), REIT-y (1,1 proc.) i spółki użyteczności publicznej (1,3 proc.). Najsłabsze były segmenty dyskrecjonalnych dóbr konsumpcyjnych (-0,8 proc.), IT (-1,45 proc.) i usług telekomunikacyjnych (-1,5 proc.).