Wzrost napędzali przede wszystkim turyści ze Stanów Zjednoczonych i Kanady. Tymczasem liczba turystów z Japonii – dla których Hawaje są największym zagranicznym rynkiem – pozostała niemal niezmieniona, zwiększyła się bowiem o zaledwie 0,5 proc. do 157,5 tys.

Jak szacują eksperci, przemysł turystyczny tego stanu pobije zeszłoroczny rekord zarówno odnośnie wydatków turystów, jak i liczby odwiedzających. Po ośmiu miesiącach tego roku, liczba osób które przyleciały na Hawaje jest o 4 proc. wyższa niż przed rokiem, zaś ich wydatki wzrosły już o 3 proc. do 10,3 mld USD, dając wpływy podatkowe do stanowego budżetu na poziomie 1,1 mld USD.
W ujęciu wartościowym, wydatki odwiedzających ten wyspiarski stan pozostały w sierpniu „płaskie” zamykając się kwotą 1,3 mld USD. Przybysze z Japonii ograniczyli je o około 8 proc. w porównaniu z analogicznym okresem 2014 r. , zaś w przypadku turystów z USA zmniejszyły się one o 2,5 proc. Statystyki uratowali przede wszystkim Kanadyjczycy, którzy zostawili na Hawajach w sierpniu o 7 proc. więcej pieniędzy niż rok wcześniej.
Głównym zagrożeniem dla rozwoju tego segmentu rynku dla Hawajów jest niestabilna sytuacja na scenie międzynarodowej.
Zawirowania na giełdach i niepewne warunki gospodarczo-polityczne w Azji i Europie, mogą mieć wpływ na poziom wydatków i liczbę osób odwiedzających Hawaje – ocenia George Szigeti, prezes Hawai Tourism Authority.
