Rekordowa sprzedaż samochodów w 1998 r.
Zgodnie z przewidywaniami, w 1998 roku sprzedaż nowych aut przekroczyła liczbę pół miliona — kupiono 515 tys. samochodów. Już siódmy rok z rzędu wzrasta w Polsce sprzedaż nowych samochodów, tym razem jest to wzrost o 8 proc. w stosunku do poprzedniego roku. Dynamika sprzedaży zaczyna już jednak maleć i można przypuszczać, że w tym roku wzrost sprzedaży będzie jeszcze mniejszy, jeśli w ogóle będzie wzrost.
DO TAKICH WNIOSKÓW upoważnia słaba sprzedaż samochodów używanych; czekają nieraz na nabywcę po kilka miesięcy, a ich ceny dalekie są od oczekiwań właścicieli. Wytłumaczenie tego jest proste. Społeczeństwo podzieliło się dosyć wyraźnie na dwie grupy — zamożniejszą i uboższą. Podział ten jest w miarę stabilny i szybciej rosną różnice w dochodach, niż wzrasta liczebność grupy zamożniejszej. Bogatsi już się zmotoryzowali, a biedniejszych jeszcze długo nie będzie stać na własne cztery kółka.
NA DYNAMIKĘ SPRZEDAŻY w przyszłych latach coraz większy wpływ będzie zatem miało tempo wymiany starszych samochodów na nowe, większe i nowocześniejsze. Tę tendencję już zresztą widać, coraz mniejszy udział w rynku mają samochody małe — Tico, Cinquecento, Seicento, 126p — niespełna 130 tys. egz., co stanowi 25 proc. ogółu sprzedanych samochodów. Wzrasta sprzedaż samochodów kompaktowych — Lanos, Astra, Palio/Siena — w sumie sprzedano ich niemal 100 tys., a jeśli do tego doliczyć kompakty innych marek, to okazuje się, że stanowią już jedną trzecią rynku.
W EUROPIE ZACHODNIEJ sprzedano w ubiegłym roku rekordową liczbę 14,3 mln nowych aut. Zajęliśmy w tym wyścigu siódme miejsce, wyprzedzeni o włos — o 28 tys. samochodów — przez Holandię. Warto jednak zwrócić uwagę, że w Hiszpanii, mającej porównywalną liczbę ludności, sprzedano w ubiegłym roku 1,19 mln samochodów, a więc ponad dwa razy więcej. Najwięcej nowych aut sprzedano w Niemczech — 3,74 mln.
WŚRÓD SPRZEDAWCÓW w Polsce pierwsze miejsce utrzymał Fiat — 29 proc. udziału w rynku, choć sprzedał o 17,8 tys. mniej samochodów niż przed rokiem. Koncern Daewoo sprzedał o 14,6 tys. samochodów więcej niż w 1997 r., jego udział wzrósł do 27,2 proc. i wszystko wskazuje na to, że w tym roku kwestia pierwszeństwa jest otwarta. Opel utrzymał trzecie miejsce — 8,2 proc., mimo że sprzedaż samochodów tej marki spadła z 44 tys. do 42,4 tys.
MOŻNA BYŁO PRZYPUSZCZAĆ, że po uruchomieniu fabryki w Gliwicach Opel umocni swą trzecią lokatę, ale po dokładniejszej analizie taki wynik nie dziwi. Astra I jest już od paru lat w sprzedaży, a jej wersja podstawowa jest bardzo uboga. Jeśli więc klient ma do wyboru droższą i skromniej wyposażoną Astrę I oraz tańsze i lepiej wyposażone Lanos i Siena/Palio, to wybiera te ostatnie. Natomiast Astra II zupełnie nie jest konkurencyjna cenowo w porównaniu z samochodami podobnej klasy innych marek. Parę miesięcy temu pisaliśmy w naszym komentarzu, że taki wynik może przynieść polityka Opla, i życie potwierdziło nasze ówczesne spostrzeżenia.
SPRZEDAŻ WSZYSTKICH samochodów w Polsce w 1998 roku przekroczyła znacznie kwotę 15 mld zł. Zważmy, że przytłaczająca większość samochodów i części do produkcji samochodów pochodzi z importu, a znajdziemy odpowiedź na pytanie, skąd taki duży deficyt w naszym bilansie handlowym.
W POPRZEDNICH LATACH sprzedaż nowych samochodów wzrastała o 30- -40 proc. rocznie, w ubiegłym roku wzrosła tylko o 8 proc. Większość nowych samochodów sprzedawana jest na kredyt. Nawet pobieżna analiza wielkości obrotów na tym rynku (kilkanaście miliardów złotych) i dynamiki sprzedaży (kilkakrotne zmniejszenie) pozwala zrozumieć, skąd wziął się boom kredytowy i dlaczego wygasł.
NIEPOKOJĄCE JEST, że bardzo powoli przebiega polonizowanie produkowanych (?) w Polsce samochodów. Motoryzacja wszędzie jest jedną z najważniejszych lokomotyw gospodarki, ale w Polsce ta lokomotywa ciągnie gospodarki innych krajów, z naszej wysysając tylko kapitał.