Stworzony przez Elona Mukska producent elektrycznych aut piąty kwartał z rzędu pochwalił się zyskiem. W ujęciu skorygowanym wyniósł on 331 mln USD, czyli 76 centów na akcję. Tesla nie wykazałaby jednak zysku gdyby nie sprzedaż innym producentom aut praw do emisji za 397 mln USD. Łącznie jej przychody sięgnęły rekordowych 8,77 mld USD. Rynek oczekiwał 8,36 mld USD. Rok wcześniej wynosiły 6,30 mld USD.
Tesla podtrzymała prognozę dostarczenia do końca roku 500 tys. aut. Przyznała jednak, że nie będzie to łatwe zadanie, zależne w dużym stopniu od zwiększenia produkcji samochodu Model Y oraz podwyższenia wydajności fabryki Szanghaju. Dotychczas Tesla dostarczyła w tym roku już 320 tys. aut z czego prawie połowę, 139,6 tys., w trzecim kwartale. To o 54 proc. więcej niż w drugim i 44 proc. więcej niż w trzecim kwartale 2019 roku.
W handlu posesyjnym akcje Tesli drożały o ponad 3 proc. Na koniec sesji ich kurs rósł o 0,2 proc.